Bardzo błyszczący post ;)

13:48 9 Comments

Sylwester pewnie wszystkim z nas kojarzy się z dobrą zabawą i mnóstwem błyskotek, czy to na ubraniu, czy w makijażu, lub na paznokciach. Z tej okazji postanowiłam zrobić mały przegląd moich brokatowych lakierów - a nuż komuś któryś wpadnie w oko i okaże się świetnym uzupełnieniem noworocznego mani ;)


Ogólnie, muszę przyznać, że za błyszczącymi lakierami nie przepadam. Mam w swojej kolekcji może ze dwa drobinkowe odcienie, resztę stanowią jednak kremowe emalie. Gdy mam ochotę na odrobinę błysku stawiam raczej na ozdobienie jednego, czy dwóch lakierów brokatem. Zacznijmy może od zdjęcia grupowego mojej małej kolekcji ;)


A teraz po kolei... Pierwsza czwórka ;)


Golden Rose, Carnival 01 to mój zdecydowany faworyt, jeśli chodzi o miesiące zimowe. Białe drobinki o zróżnicowanych kolorach i kształtach (znajdziemy w nim kółeczka, paseczki oraz sześciokąty ;)) kojarzą mi się ze śniegiem. Świetnie prezentuje się zwłaszcza na niebieskich odcieniach, które pozwalają mu na pełniejsze podkreślenie jego mroźnego, zimowego charakteru.


Life, Trendy Colour 01 (dostępny w Superpharm) jest mieszaniną matowych, pastelowych drobinek, w trzech kolorach - bieli, błękicie i rozbielonym koralu. Świetnie sprawdza się w połączeniu z pastelową bazą, przyznaję, że najchętniej sięgam po niego wiosną i latem.


Essence, 11 disco diso to chyba jeden z moich ulubieńców wśród tu przedstawionych, a zarazem swoisty brokatowy klasyk. Ma fajne, holograficzne drobinki, mieniące się na różnorodne odcienie, w zależności od światła i bazy. Na zdjęciu wzornika wygląda jakby błyszczał w odcieniach błękitów i fioletów, na zdjęciu w buteleczce i na żywo pokazuje jeszcze inne oblicze ;)


Essence, 02 circus confetti to najbardziej kolorowy brokat w mojej kolekcji. Znajdują się w nim większe i mniejsze drobiny w naprawdę wielu kolorach. Dzięki temu świetnie dopasowywuje się do różnorakich lakierów bazowych, ja najbardziej lubię go łączyć ze złotem ;)

Pora na kolejną czwórkę, tym razem zdominowaną przez lakiery z jednej z sieciówek.. ;)


H&M, Stay Golden - kolejny z ulubieńców. Zawsze brakowało mi jakiegoś fajnego złotka, ładnie uzupełniającego pastelowe, cieliste odcienie, aż natrafiłam na ten podczas jakiejś wyprzedaży. Niestety nie wiem, czy lakiery z tej serii są jeszcze dostępne, jeśli ktoś się orientuję - proszę o informację :)


H&M, Basement Chill to piękny miks srebra i chłodnego fioletu. Fajnie prezentuje się z zimnymi odcieniami szarości, czy błękitami. Mój ulubieniec na szare, bure, jesienne dni.


H&M, Rooftop Party to chyba jeden z dwóch brokatów, których praktycznie nie noszę i za którymi nie przepadam. Powodem jest tonacja tego lakieru - bordo wymieszane ze złotem i srebrem to jak dla mnie średnie połączenie, które niezbyt pasuje do jakiegokolwiek z moich kremowych lakierów bazowych. Poza tym mam wrażenie, że w porównaniu do pozostałych brokatów H&M, ten ma najmniej błyszczących drobinek...


Essence, Twins 02 julia jest brokatem, którego nienawidzę z prostego powodu - nie podoba mi się zupełnie jego kolorystyka. Raczej niedostępny, pochodził z jakiejś limitowanki.


Na koniec jeszcze małe porównanie pędzelków...


I kolejne zdjęcie grupowe, tym razem od góry ;)


Lubicie brokatowe lakiery? Macie jakieś ulubione błyskotki na paznokcie? ;)

Anna Apolonia

"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe."

9 komentarze: