Semilac Hardi Clear, Hardi Milk i Hardi Rosa - który wybrać?

Dziś zapraszam na małą recenzję porównawczą trzech produktów Semilac, które szybko stały się bestsellerami tej marki, a mianowicie Semilac Hard, Hard Milk oraz Hardi Rosa.


 Semilac Hard Clear, to pierwsza testowana przeze mnie wersja i szczerze mówiąc - chyba najlepsza. Hard w wersji podstawowej jest zupełnie bezbarwny, przez co niewprawionym osobom może sprawiać największe problemy podczas przedłużania paznokcia na formie. Jest też dość rzadki, choć w miarę używania lubi sobie porządnie zgęstnieć. Równocześnie jednak, jest w moim odczuciu najtrwalszy i najbardziej odporny na wszelkie urazy, najdłużej i najlepiej się trzyma z całej trójki. Plus - ma najniższą cenę, kosztuje 29 zł.


Semilac Hard Milk to mleczno-różowa wersja, nie dająca jednak pełnego krycia. Dobrze z nią się pracuje na formie (bo zwyczajnie ją na niej widzimy), gorzej jednak wygląda tu kwestia trwałości. Hard Milk ulega łatwiej złamaniu (mimo że jest twardszy od Semilac Hard Clear), ale też łatwiej go wyginać, zwłaszcza po dłuższym trzymaniu rąk w ciepłej wodzie. Po prysznicu, czy myciu naczyń, lubi się odkształcać na końcówkach. Fajnie sprawdza się jako baza pod jasne kolory, bo sprawia, że wymagają one mniej warstw do uzyskania pełnego krycia, z kolei lakiery neonowe, o żywej kolorystyce, zyskują bardziej nasycone barwy. Hard Milk może być stosowany też samodzielnie do francuskiego mani, choć problematyczne może być tu jego lekkie smużenie. Moim zdaniem najfajniej sprawdza się nałożony po prostu pod lakier, bez żadnego przedłużania, a jedynie dla podkreślenia koloru i wzmocnienia naturalnej płytki. Jest droższy od zwykłego Harda, kosztuje 37 zł.


Semilac Hardi Rosa jest w moim odczuciu kompletnym nieporozumieniem. Jest on praktycznie przezroczysty, w zasadzie jedynie na brzegach paznokci możemy zauważyć odrobinę różowego koloru. Podczas budowania paznokcia na formie jest praktycznie równie niewidoczny co Semilac Hard Clear. Jeśli chodzi o maskowanie wszelkich niedoskonałości płytki - nie sprawdza się zupełnie, więc raczej nie jest najlepszy do manicure francuskiego (no chyba, że mamy naprawdę idealne paznokcie). Pod względem trwałości wydaje mi się najgorszy z tej trójki, a to ze względu na to, że najłatwiej staje się zupełnie plastyczny pod wpływem ciepła. Cena, podobnie jak w przypadku Hard Milk, to 37 zł.


Ogólnie rzecz ujmując, muszę stwierdzić, że w kwestii przedłużania paznokci zdecydowanie bardziej lubię żele - łatwiej mi się z nimi pracuje, są też zdecydowanie trwalsze. Semilac Hard poleciłabym tym z Was, które potrzebują lekkiego przedłużenia na jakąś imprezę, czy coś innego, stosunkowo krótkiego w czasie. Na co dzień - lepiej jednak zainteresować się manikiurem żelowym, lub po prostu zapuścić własne paznokcie i jedynie utwardzać je przy użyciu tych produktów Semilac ;)


Z całej trójki, najbardziej polecam chyba Hard Milk, jako najłatwiejszy w aplikacji i dobrze wyglądający nawet solo. Ja sama, jeśli miałabym ponowić zakup, skusiłabym się na podstawową wersję. Jeśli chodzi o Hardi Rosa, to napiszę po prostu, że lekko żałuję tego zakupu...

Jako, że paznokcie mam obecnie "zrobione", to kolory poszczególnych wersji próbowałam oddać na kartce :P
Od lewej: Rosa, Milk, Clear.

Jeśli znacie te produkty, to podzielcie się w komentarzach własnymi spostrzeżeniami :) Miłego dnia! :)

Anna Apolonia

"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe."

22 komentarze: