Kosmetyczne kalendarze adwentowe 2016 :)

22:56 22 Comments

Pamiętam, że jako mała dziewczynka uwielbiałam czekoladowe kalendarze adwentowe. Co prawda nigdy nie udawało mi się zjadzenie ich w takim tempie, w jakim powinnam, ale może lepiej tę kwestię zostawić bez komentarza ;) Teraz, w swoich późnych latach 20., zdecydowanie bardziej ciekawią mnie kosmetyczne kalendarze adwentowe, z których kilka chciałabym Wam pokazać w dzisiejszym poście :)

Ogólnie należy stwierdzić, że kosmetyczne kalendarze adwentowe do tanich przyjemności nie należą. Ich dużym plusem jest jednak możliwość wypróbowania wielu kosmetyków danej marki, co cenowo może wypaść relatywnie korzystnie. Większość z nich kusi pięknym wyglądem, niestety wszystkie mają jedną wadę - szybko się wyprzedają ;)


Część pokazanych poniżej kalendarzy jest już niedostępna w sklepach on-line (kiedy? pytam się kiedy???), niemniej w dalszym ciągu można je dorwać stacjonarnie, czego przykładem może być kalendarz z L'Occtaine ostatnio zakupiony przez moją przyjaciółkę ;) Nie będę z tego względu wklejać tu linków, a jedynie pokażę zdjęcia - kto będzie miał ochotę, raczej już sam znajdzie wymarzony produkt*


Kalendarz adwentowy Benefit


 Kalendarz adwentowy The Body Shop


 Kalendarz adwentowy Clarins

 Kalendarz adwentowy Ciate

 Kalendarz adwentowy Douglas


 Kalendarz adwentowy LUSH




 Kalendarz adwentowy NYX





Kalendarz adwentowy Sephora




 Kalendarz adwentowy W7



Który z nich wybrałybyście dla siebie? :)




* Nie wszystkie dostępne są w Polsce, jednak polecam zajrzeć na strony, takie jak np. TA, z których możemy zamawiać produkty z wysyłką (czasem nawet darmową) do Polski.

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

22 komentarze:

  1. mam tylko jeden z L'occitane ... jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega są te kalendarze! Zastanawiam się nad jakimś o ile dorwę w ogóle, chociaż trochę szkoda mi kasy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy jeden cudowny :) Niestety, pewnie nie zdążę kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężko byłoby mi się zdecydować na jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Benefitu, Clarinsa albo Sephory. Douglasa już miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bym wybrała Nyxa, Clarins, albo Benefit :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie wiem który. Wszystkie mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się taki kalendarz...
    Trudno wybrać jeden...

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne są, ale chyba ten z LUSH kusiłby mnie najbardziej, bo uwielbiam ich produkty :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo bym chciała kalendarz Nyx. Niestety tak jak napisałaś, jest to droga inwestycja ; (

    OdpowiedzUsuń
  11. Wybrałabym Brnefit lub Sephorę :) Mam nadzieję, że jeszcze jakiś znajdę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam w tym roku skusić się na jakiś kalendarz, ale jakoś ich zawartość mi nie odpowiada w 100% :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Czaje sie bardzo na te z NYX'a *-*/Kleo
    wszystkoinicfb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. wow ile ich jest :D Ja żadnego nie mam, może kiedyś kupię, ale na pewno nie w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się chyba skuszę na kalendarz MUR :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne, szkoda, że takich nie robią na Ramadan :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mnie kusi kalendarz Douglasa albo Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
  18. są boskie! wszystkie! ja jeszcze widziałam kalendarz adwentowy Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna sprawaaaa! <3 Dużo zdrowsze i korzystniejsze niż te tradycyjne!

    OdpowiedzUsuń
  20. o jacie! Genialne! Nie wiedziałam o takich!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dostałam dziś ten z Douglasa ale wątpię abym codziennie otwierała jeden :D

    OdpowiedzUsuń