Wiosna na ustach, czyli trzy pomadki od MAC :)

22:38 , , 21 Comments


Co prawda, dopiero minęły walentynki, ale ja już zaczęłam zaklinać wiosnę, m.in. kolorami na ustach ;) Dziś chciałabym Wam pokazać z bliska trzy urocze odcienie idealne na tą piękną porę roku :)


Jakiś czas temu chwaliłam się, że dorwałam parę rzeczy z limitowanej kolekcji MAC Enchanted Eve. Pokazywałam Wam już szminkę w typowym opakowaniu, dziś chciałabym się skupić na paletce zawierającej trzy wiosenne w moim odczuciu kolory, tj. Pure Zen, Coral Bliss i Lady Danger.



Pure Zen to typowy nudziak, posiadający niewielką przewagę beżowo-brzoskwiniowych tonów. Jest ładny i uniwersalny, nie "pogryzie" się chyba z żadnym makijażem ;) Posiada malukie drobinki, pięknie błyszczy na ustach. Jego wykończenie to Creemsheen.


Coral Bliss to - jak sama nazwa wskazuje - piękny odcień koralowy, czy inaczej - różowy wpadający w czerwień i pomarańcz ;) Kolor ten nałożony pędzelkiem, nie daje pełnego krycia, stąd też spokojnie nadaje się na co dzień i podobnie jak Pure Zen, pasować będzie do większości makijaży. Coral Bliss również posiada drobinki, jest bardzo dziewczęcy i uroczy. Wykończenie to - ponownie - Creemsheen.


Lady Danger jest kolorem, którego początkowo się zwyczajnie bałam ;) Jak pewnie niektóre z Was wiedzą, nie przepadam za czerwienią na ustach, źle się z nią zazwyczaj czuję... Z Lady Danger jest jednak zupełnie inaczej. Nie jest to typowa czerwień, a jej ciekawa wersja, złamana nieco oranżem. Kolor jest mocny i wyrazisty, ale jednak nie krzykliwy. Idealny na imprezę, czy inne, większe, wieczorne wyjście. Czasem zdarza mi się ją nałożyć i w ciągu dnia, bez okazji - dodaje pewności siebie i zdecydowanie poprawia nastrój ;) Lady Danger posiada wykończenie matowe (Matte), warto więc przy jej używaniu pamiętać o peelingu i pomadce nawilżającej ;)


Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy kochają takie kolory, jak dla mnie jednak ta trójka to strzał w 10! Myślę, że z pewnością wrócę do tych kolorów, jeśli uda mi się je zdenkować w paletce (na szczęście wszystkie są dostępne w stałej linii pomadek MAC; niezwykłe jest tu jedynie wpakowanie ich do jednego pudełeczka ;)) Zdecydowanie polecam i wiem jedno... chyba chcę więcej szminek tej firmy ;)


PS Kolory na ustach znów chyba średnio dobrze udało mi się oddać aparatem... W zasadzie tylko Lady Danger wygląda tak, jak powinna :(

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

21 komentarzy:

  1. Bardzo ładne, subtelne i klasyczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolę nawet nie wiedzieć, ile to kosztuje :D Jak dla mnie trochę przypomina zestawy "pomadek" dla małych dziewczynek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wygląda trochę jak zabawka :D Ale uważam to za plus ;) A co do ceny - mniej więcej tyle co 1,5 normalnej szminki MAC, więc wyszło całkiem opłacalnie moim zdaniem ;)

      Usuń
  3. Lady Danger to mój odcień, jednak nie jestem przekonana do tej firmy ;)

    http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Coral Bliss to mój odcień idealny, szukałam takiego samego różu w innych markach, ale niestety :/ Problem jest taki, że CB bardzo podkreślał mi suche skórki na ustach (nawet, gdy nic innego tego nie robiło) a to dla mnie totalnie dyskwalifikuje pomadkę o takiej masełkowatej konsystencji, która powinna te skórki pięknie ukryć. Dlatego poszła w świat a ja dalej tęsknię za tym odcieniem, bo daje piękny świeży efekt.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha, dotarłam do mojego wpisu o Coral Bliss sprzed ponad roku i napisałaś, że zrobiłam Ci na nią ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... Przyznaję, że Coral Bliss najbardziej był w tym zestawie kuszący... :D

      Usuń
  6. przepiękne kolory ;]
    usta wyglądają rewelacyjnie w każdym z kolorów.
    http://liikeeme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Druga gwiazda zdecydowanie przypadła mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękne odcienie i na ustach też wyglądają zjawiskowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kolory i piękne usta!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeci najlepszy , uwielbiam czerwieńna ustach ;) a ta jest taka.. wiosenna ;D

    ps. Mogę prosić o kliknięcie chociaż jeden link, bardzo mi to pomoże ;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/zamowienie-z-dresslink.html
    z góry dziękuję i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne są te kolory szminek w palecie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W opakowaniu wyglądają na wiele agresywniejsze a na ustach efekt mega naturalny i przepiękny !

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten najciemniejszy jest cudowny! :)
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń