Essie, Cascade Cool, czyli paznokcie bardzo (nie) jesienne ;)


Mam dziś znowu ochotę na lakierowy post. Jednakże nieco przekorny, bo zupełnie kolorystycznie niepasujący (przynajmniej na pierwszy rzut oka) do jesieni :)


Essie Cascade Cool to cudownie kremowy, chłodny róż z lekką nutą fioletu. Najprościej byłoby go określić mianem "barbie różu", jednak jego kolor znacznie zmienia się w zależności od światła. Czasem wpada w pastelowe tony, by chwilę później wyglądać niczym neonek ;)


Lakier pochodzi z kolekcji letniej 2012, ja jednak jakoś nie przepadam za nim w okresie upałów - z opalenizną potrafi stworzyć duet lekko zahaczający o tandetę... Za to z ciemnymi swetrami, czy moim ukochanym szarym płaszczem, komponuje się świetnie, nadając pochmurnym dniom odrobinę koloru.

Cascade Cool w towarzystwie innych essiaków ;)
Jeśli o techniczne aspekty chodzi, Cascade Cool zdecydowanie nie jest moim ulubieńcem z drużyny Essie. Główną jego wadą, jest to, że do pełnego krycia potrzebuje 3 cienkich, lub 2 grubych warstw. Schnie przez to chwilę dłużej niż pozostałe kolory, które posiadam. Na minus oceniam też jego pędzelek - posiadam wersję amerykańską, cienką i zdecydowanie mniej wygodną od europejskich grubasków ;) Trwałość na szczęście ma przyzwoitą i z tego względu jestem w stanie przymknąć oko na problemy podczas aplikacji.


Z tego co się orientuję, Cascade Cool nie jest dostępny stacjonarnie; ja swój egzemplarz kupiłam w którejś z internetowych drogerii za ok. 10-15 zł.

W sztucznym świetle
I w naturalnym - tu dobrze widać, jak odcień się zmienia, pod wpływem nawet małej ilości cienia

Lubicie takie kolory? Zdecydowałybyście się na niego jesienią lub zimą, czy jednak wolicie z tego typu odcieniami poczekać na lato? ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

37 komentarzy:

  1. śliczny kolor, uwielbiam róże, Moze kiedys dorwe jakiegos Essiaka na promocji, bo nic tylko wzdycham do tych lakierów ogladajac pazurki innych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko uważaj, one mocno uzależniają :D Ja przed wakacjami tego roku wzdychałam do Fuji... skończyło się na tym i 16 innych kolorach :P

      Usuń
  2. Odzień idealny na każdą porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie się prezentuje, zwłaszcza w naturalnym świetle :)

    Zapraszam do nas:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo :) taki róż uwielbiam! Miałam dziś kupić podobny odcień, ale kupiłam pomarańczowy bo akurat jest mi potrzebny.

    Pozdrawiam Serdecznie i zapraszam do siebie na bloga ;)
    http://babskikociol.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pomarańczowego nie lubię :P dla mnie to taki znienawidzony odcień, w efekcie żadnej pomarańczki w postaci lakieru nie posiadam ;)

      Usuń
  5. Ja nie czekam na lato z takimi odcieniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto powiedział, że muszą być one wyłącznie na lato? :). Lubię takie kolory jesienią :))

    zapraszam do wzięcia udziału w moim projekcie :)) więcej szczegółów na asiulcowaa.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie. Czasem trzeba trochę rozświetlić szarobure dni, dlaczego by się kolorem paznokci :D Ja często aktualnie wybieram róże w podobnym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie takich kolorów na co dzień unikam, czystych róży jakoś zbyt często nie noszę... a ten w sumie jest wyjątkiem potwierdzającym regułę ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam takie kolory! :) Nieważne czy to lato czy jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny jest ten kolorek, taki ożywiający i dodający energii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny kolorek , ja mało kiedy maluję paznokcie na różowo ;_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na tego typu kolory też bardzo rzadko się decyduję ;)

      Usuń
  11. Kolor z tych cukierkowych, jest ok, ale osobiście bym się na niego nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo nie myślałam, że do mnie trafi... ale w miarę oglądania swatchy mu uległam :)

      Usuń
  12. Podoba mi się choć pewnie nie wydałabym tylu pieniędzy na różowy lakier :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 90% innych marek schodzi z paznokci płatami na drugi dzień... więc odżałowałam tę cenę, mimo że kolor jakimś odkryciem roku nie jest ;)

      Usuń
  13. Szkoda, ale mamy coś ze sobą wspólnego, bo mi też szybko się nudzi :D. Mam nadzieję, ze swój projekt zrobię do końca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóź, odpaść we własnym projekcie było by trochę głupio :D

      Usuń
  14. Taki kolor na te pore roku jest dla mnie wlasnie najlepszy, rozpogadza te szaruge! Essie niestety u mnie tez dobrze wygladaja zawsze po 2-3 warstwach :)
    Dodaje do obs!

    Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś znalazła czas i odwiedziła także mojego bloga :) Pozdrawiam!
    weemini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zazwyczaj to są dwie cienkie warstwy, ale mam perełki, które przy jednej wyglądają świetnie :)

      Już odwiedzam ;)

      Usuń
  15. Kolor śliczny, ale zdecydowanie na cieplejsze dni, teraz wolę szarości i brązy, a do tego jakąś śliwkę czy coś w ten deseń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na co dzień też takie wybieram, ten to taki mały wyjątek :)

      Usuń
  16. Cudowny róż, uwielbiam takie kolorki na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam nosić róże i czerwienie całym rokiem ;) i kolor mega mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja do czerwieni się przemóc nie mogę. A przynajmniej do takiej ostrej, klasycznej.

      Usuń