Jesień na ustach - Tempting Lilac od L'Oreal

Gdyby ktoś rok temu spytał mnie, jaki kolor ust ma jesień, odpowiedź była by tylko jedna. Tempting Lilac :)


Tempting Lilac pochodzi z serii Rouge Carrese L'Oreal. Jest to w zasadzie pomadka nawilżająca, przez co kolor jest bardzo delikatny, a samo działanie i formuła zdecydowanie inna niż w przypadku normalnych szminek. Tempting Lilac fajnie nawilża usta, nie zbiera się w załamaniach, ani nie podkreśla suchych skórek. Na mnie trzyma się około 3 godzin, przy czym schodzi w wyjątkowo estetyczny sposób, "zjadając się" bardzo równomiernie. Sama aplikacja jest również przyjemna, ze względu na dość niską pigmentację, nie potrzebne jest nawet lusterko.


Kolor jest delikatny, różowawy, z lekkimi fioletowymi podtonami, dlatego też według mnie jest świetnym wyborem w okresie jesienno-zimowym. Pomadka wygląda bardzo subtelnie, przy niektórych typach urody spokojnie może spełniać rolę MLBB. Świetnie komponuje się z makijażami w chłodnych tonacjach, za to z wszelkimi brzoskwinkami (np. w postaci różu) może się nieźle pogryźć ;) Wykończenie jest delikatnie błyszczące, nie znajdziemy w niej jednak żadnych drobin.


Na zdecydowany plus oceniam jej opakowanie, które cieszy oko i jest całkiem dobre, pod względem funkcjonalnym (przede wszystkim nie otwiera się samoistnie), oraz ładny, delikatny zapach. Pomadka jest kremowa, miękko sunie po ustach, jednocześnie jednak jej sztyft jest na tyle zbity, że nie łamie się i nie jest podatna na ciepło.


Pomadki z serii Rouge Carrese są łatwo dostępne, jednak ich cena w sklepach stacjonarnych nie zachęca - w Rossmannie to wydatek rzędu 47 zł. Polecam jednak polować na nie podczas promocji, czy w drogeriach internetowych.

W mocnym świetle sztucznym

I w dość miękkim, dziennym :)

Znacie tę serię? Lubicie tego typu nawilżające pomadki?

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

29 komentarze: