Pierwszy i ostatni, czyli box nie taki straszny, jak myślałam ;)

20:22 20 Comments



W piątek dotarł do mnie wreszcie box sygnowany przez Charlize Mystery od Inspired By. Dziś chciałabym Wam pokazać, co w nim się znalazło oraz napisać kilka słów o tym, czy jestem zadowolona, czy w dalszym ciągu żałuję subskrybcji (którą nota bene odwołałam jeszcze przed otrzymaniem paczki).
Czemu dziś, a nie w piątek? Bo ostatni mocno stresujący tydzień, przyniósł mi w piątek jakąś cudowną infekcję wirusową. Ciężko jest pisać bloga, gdy człowiek leży z gorączką i kiepsko kontaktuje, ba! nawet nie do końca wie, co się dzieje dookoła ;) Niemniej, wyzdrowiałam już w miarę i mogę znów wrócić na łono blogosfery ;) Ale wróćmy do głównego tematu.


Box przyszedł opóźniony i to mocno, bo o dwa tygodnie w stosunku do tego, co początkowo było deklarowane. Czytając o innych pudełkach, byłam nieco zaniepokojona (bądźmy szczerzy - większość z nich kompletnie nie przypadłaby mi do gustu), jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Oto co znalazłam w moim:

Vip Gold Super Plus BB Cream (40 g / 130 zł) - czyli powód całego zamówienia ;)


Bioderma, Płyn micelarny Sensibio H2O (250 ml / 45 zł) - największe zaskoczenie dla mnie, produkt znany, popularny, a równocześnie dobry. Jestem zadowolona, że w końcu będzie mi dane go wypróbować, bo przyznaję, że do tej pory odrzucała mnie jego cena.


Anatomicals, Modnie owocowy żel pod prysznic (300 ml / 18 zł) - kolejna miła niespodzianka. Plus za zapach i przykuwające wzrok opakowanie.


E.Wedel, Wedlowskie desery 3 smaki (192 g / 14,50 zł)


4 Pory Roku, Serum do rąk i paznokci (10 zł)
4 Pory Roku, Odżywka 5 w 1 do skórek i paznokci (10 zł)


BalneoKosmetyki Malinowy Zdrój, Biosiarczkowy żel do mycia twarzy (200 ml / 28 zł)


Książka "(Nie) mam się w co ubrać" (44,90 zł) - czyli poradnik autorstwa blogerki, sygnującej zamówionego przeze mnie boxa.


Produkty naprawdę przypadły mi do gustu, myślę, że wszystkie z chęcią zużyję. Bardzo spodobała mi się idea dołączenia do kosmetycznego pudełka książki i czegoś słodkiego. Niestety, żeby nie było za idealnie, to muszę stwierdzić, że moim zdaniem pudełko było spakowane dość średnio, poszczególne przedmioty się luźno przemieszczały w jego obrębie i w sumie należy chyba dziękować opaczności, że nic się nie rozlało, ani nie uszkodziło. Nic, poza książką, której grzbiet zdobi mała zadra...


O ile jakiś czas temu pisałam mocno zirytowana polityką InspiredBy, o tyle na chwilę obecną nie wykluczam zakupu kolejnego boxa... Ale raczej na pewno nie w ramach subskrypcji (szkoda nerwów), a dopiero po oficjalnym ujawnieniu zawartości ;)


Takie zabawy jednak nie są dla mnie ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

20 komentarze: