Parę słów o mydełku arganowym :)


Czy jest tu ktoś, kto lubi olej arganowy? ;) Pytanie to oczywiście jest nieco retoryczne, bo wiem, ze ma onn aprawdę liczne grono wielbicieli, w tym zresztą i  mnie. Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu bazującego na tym słynnym olejku.


Mydło arganowe Cosmo Spa składa się z dwóch składników - oleju palmowego oraz oleju arganowego. Na stronie producenta znajdziemy następujące informacje:

Mydło wykonane jest na bazie naturalnych składników, nie zawierających tłuszczów zwierzęcych ani substancji chemicznych. Olej arganiowy obecnie jest najbogatszym we właściwości pielęgnacyjne olejem produkowanym na świecie. Działa regenerująco na skórę, chroni przed przedwczesnym pojawieniem się zmarszczek, dzięki działaniu antyseptycznemu łagodzi objawy trądziku młodzieńczego, egzemy, ospy, alergii i łuszczycy. Doskonale także odżywia skórę.
Mydło arganowe delikatnie oczyszca skórę.Głęboko i skutecznie nawilża. Działa przeciwzmarszczkowo i regenerująco. Wzmacnia włosy i przywraca im miękkość i blask. Przywraca elastyczność. Przyśpiesza gojenie się ran, otarć, pęknięcia skóry.


Mydełko dostajemy w postaci 100 gramowej kostki o białym kolorze. Zapach jest dość neutralny, choć w przebija w nim średnio przyjemna dla mojego nosa woń olejku arganowego ;) Mydło dość dobrze się pieni, jest w miarę wydajne, choć raczej nie pobije pod tym względem mydeł aleppo. Kosztuje 13,79 zl, można je zamowić TUTAJ.


Mydełko starałam się początkowo używać wyłącznie do twarzy, niemniej pod tym względem okazało się u mnie dawać mniej spektakularne efekty niż aleppo. Produkt ten jest bowiem zdecydowanie delikatniejszy, dla mnie chyba nawet zbyt delikatny ;) Niemniej, oczyszcza dość dobrze, zostawiając skórę lekko skrzypiącą. Spodobało mi się niemniej używanie go do włosów, tu sprawdza się u mnie idealnie, choć początkowo podchodziłam do tego dość sceptycznie. Jako szampon, mydło to naprawdę fajnie oczyszcza, ale przy tym nie przesusza, nie powoduje łupieżu, czy nadmiernego puszenia. Włosy ładnie się układają, ich świerzość jest zdecydowanie przedłużona. Jedyną niedogodnością przy takim użytkowaniu jest plątanie włosów, niemniej przy stosowaniu odżywki, ten problem odpada.


Jeśli Wasze włosy, czy skóra lubią olej arganowy, to wydaje mi się, że warto zainteresować się tym produktem. Ja z chęcią zużyję to mydelko w postaci szamponu, ale czy do niego jeszcze wrócę - nie wiem, bo w kategorii "naturalna pielęgnacja" lubię jednak ciągle próbować nowe rzeczy ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

7 komentarzy:

  1. mmmm <3 ja ten olejek uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem na Nie! Nie dla oleju palmowego! Jest szkodliwy a jego pozyskiwanie bardzo niszczy środowisko życia wielu gatunków zwierząt. Olej arganowy ok, ale dla palmowego mówię stanowcze nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do niszczenia srodowiska naturalnego - przyznaje, nie czytalam, nie wiem.
      Ale szkodliwy? Z tego co sie orientuje, to i owszem, ale w pokarmach (bo odpowiada z a otylosc etc.), a nie aplikowany zewnetrznie..

      Usuń
    2. Owszem, szkodliwy w pokarmach. Odkąd przeczytałam na jego temat artykuł na jednym z blogów (kosmetycznym) staram się go unikać. A tutaj praktycznie jest jednym z dwóch głównych składników więc tym bardziej to mydło mnie nie kusi. Ale to już wybór każdego z nas :).

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie słodkie mydełka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam mydełko arganowe aczkolwiek innej firmy i stosuję do mycia buzi :) Staram się unikać oleju palmowego podczas zakupów. W kosmetykach jeszcze aż tak dużo go nie ma ale jeśli chodzi o jedzenie to jest już dodawany prawie wszędzie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! Zakochałam się też w opakowaniu! <3

    OdpowiedzUsuń