Coffee To Go, czyli nowy ulubieniec z Catrice


Po kilku dniach swoistego odpoczynku od bloga, powracam do Was z nową recenzją - tym razem zapraszam na prezentację świetnego produktu Catrice - balsamu do ust 040 Coffee To Go.


Beautifying Lip Smoother od Catrice swoim opakowaniem przypomina słynne produkty Clarins. Wykonane jest ono z miękkiego tworzywa, posiada zgrabny aplikator z gąbeczką, który dobrze dozuje i rozprowadza kosmetyk. Balsam Catrice kosztuje ok. 15 zł za 9 ml  produktu.


Kolor, który posiadam, został całkiem niedawno wprowadzony do oferty ;) 040 Coffee To Go to najprościej mówiąc, lekki róż, nieco złamany brązowymi tonami. Odcień jest idealny na co dzień i świetnie komponuje się z mocniejszym makijażem oczu; jak dla mnie to po prostu taki ciemniejszy, zupełnie bezdrobinkowy nudziak.


Balsam Catrice ma świetny zapach i smak, odrobinę przypominający mi Lip Smackersy ;) Daje ładną taflę na ustach, przy czym jednak błysk nie jest tu zbyt mocny, całość prezentuje się w miarę naturalnie. Na ustach utrzymuje się maksymalnie 1,5-2h, co uważam za dość dobry wynik, zważywszy na typ produktu. Po jego zastosowaniu skóra jest wygładzona, lekko nawilżona, niemniej powiedzmy sobie szczerze - typowego balsamu do ust nam on nie zastąpi. Produkt, co oczywiste, nie wysusza, ani nie podkreśla suchych skórek.

Na ustach...

Naprawdę polubiłam się z 040 Coffee to Go. Wątpię co prawda, czy skuszę się na inne odcienie (ten jest dla mnie idealny, nie potrzebuję szukać innego :P), niemniej zachęcam do zerknięcia na te produkty - są naprawdę godne uwagi :)

...w różnym świetle :)

Unknown

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

15 komentarzy:

  1. Oj dawno nie używałam żadnego błyszczyka. Jestem raczej szminkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba bym się z nim polubiła :) Najpierw wykończę jednak zapasy jakie mam,a później uderzam w świat ( w drogerie konkretnie ;) i nadrobię nowości kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam color 030, ale ten chyba jest ładniejszy ;) Jak mi się uda skończyć tamten (chociaż wątpię, że to szybko nastąpi :P), to sobie kupię ten ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale napisałam "color" ;) Miało być "kolor", rzecz jasna ;)

      Usuń
  4. Podoba mi się :) OD dawna myślę nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokochałam tę markę, biegnę kupić kolejny produkt :) Choc odcień pewnie wezmę pod siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaką ma gąbeczkę świetną! :)

    Zapraszam do mnie, gdzie jest nowa notka, w której można kupić bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny! bardzo naturalny i podkreśla usta :)

    świetne pudełko, naklejki fajne ;)
    reszty produktów nigdy nie używałam :)

    Buziaczki!
    Zmieniłam adres na www.pannnadziobakowa.blogspot.com - obserwujesz mojego bloga, jeżeli nadal jesteś zainteresowana moim blogiem, dodaj mnie ponownie do listy czytelniczej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam ten produkt i bardzo lubię, to taki subtelny efekt wypielęgnowanych ust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie wygląda na Twoich ustach :) Ja wybrałam dla siebie odcień 020 aprocit cream, ale sama nie wiem - mam w stosunku do niego mieszane uczucia. Całego produktu, nie tylko koloru ;) Na początku mnie zachwycił, ale z czasem zapał padł i jakoś tak smętnie leży w koszyczku. Może wyciągnę go przed zimą :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  10. od dawna myślę czy go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń