Olej, który czyni cuda

21:08 , 12 Comments


O naturalnej pielęgnacji raczej nie piszę zbyt często, bo na co dzień wspomagam się raczej kosmetykami o mniej lub bardziej skomplikowanych składach. W mojej łazience znaleźć jednak można dwa naturalne produkty - dziś napiszę Wam parę słów o jednym z nich ;)


Olej arganowy jest chyba jednym z najbardziej cenionych olei pielęgnacyjnych. Ten pochodzący z Maroka kosmetyk, zakupić możemy w postaci oleju tłoczonego na zimno, lub też rafinowanego - warto pamiętać, że w tej drugiej wersji jest zdecydowanie tańszy, ma przyjemniejszy zapach, ale i mniej wartościowych składników.


Ostatnimi czasy testuję olej arganowy z CosmoSpa, który zalicza się do tych lepszych, nierafinowanych produktów. Sam olejek raczej nie wyróżnia się wśród innych (w końcu są one jednoskładnikowe), niemniej moją uwagę zwróciła w jego przypadku buteleczka. Opakowanie wykonane jest z ciemnego szkła i zaopatrzone w atomizer - drobiazg, który ułatwia aplikację. Na plus też zaliczyłabym całkiem estetyczną etykietę, oraz cenę produktu, która jest nieco niższa, niż u innych producentów - 50ml buteleczka kosztuje 23,49 zł, można ją zamowić TUTAJ.


Jeśli chodzi o zastosowanie oleju, to osobiście najbardziej lubię go nakładać w okresie jesienno-zimowym na te partie skóry twarzy, które najłatwiej się przesuszają. Olejek świetnie radzi sobie z suchymi skórkami, ładnie nawilża (a może raczej natłuszcza?) skórę i przyjemnie ją wygładza, równocześnie dość dobrze się wchłaniając. Obecnie stosuję go też na blizny, które są pozostałością po usunięciu znamion, poza tym zdarza mi się również dodać kilka kropel do balsamu, nakładanego na całe ciało, czy też do maski do włosów :)


Dajcie znać, w jaki sposób najchętniej używacie olej arganowy; czy lubicie go stosować solo, czy też może macie jakieś ulubione receptury z jego wykorzystaniem :)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

12 komentarze: