Moje TOP10 aplikacji na iPhone'a

19:11 14 Comments


Dzisiejszy post będzie raczej niezbyt kosmetyczny, ale za to - może dla kogoś przydatny :) Nie przedłużając, zapraszam Was na przegląd aplikacji, które używam i zdecydowanie polecam.



1. maFin - czyli apka stworzona dla oszczędzających ;) Pomaga kontrolować nam nasze wydatki oraz przychody, jest idealna przy planowaniu oszczędności. Poza zwykłym notowaniem codziennych wydatków, pozwala śledzić to, co dzieje się na naszej karcie kredytowej (przy wpisywaniu mamy możliwość ustawienia źródła płatności - gotówka, karta płatnicza, karta kredytowa), czy koncie oszczędnościowym.



2. Blix - kolejna aplikacja niejako powiązana z oszczędzaniem ;) Blix daje nam dostęp do większości gazetek promocyjnych najróżniejszych sklepów (Biedronka, Tesco itd.), ale też pozwala sprawdzić aktualnie obowiązujące kody promocyjne w sklepach internetowych (np. Top Secret).



3. Duolingo - to w sumie nowość na moim telefonie, niemniej codziennie używana ;) Jest to darmowa aplikacja pozwalająca - poprzez zróżnicowane ćwiczenia - na naukę języków obcych. Jej minusem jest to, że w wersji polskiej dostępny jest tylko kurs języka angielskiego, przy bardziej wyszukanych językach (np. turecki) wszystkie tłumaczenia i polecenia pojawiają się w wersji angielskiej. Niemniej myślę, że dla większości z nas nie powinno to stanowić problemu :) Poprzez Duolingo obecnie możemy się uczyć kilkunastu języków, w tym hiszpańskiego, francuskiego, niemieckiego, włoskiego, ale i esperanto, czy norweskiego.



4. FatSecret - jest z kolei propozycją skierowaną do osób dbających o linię ;) Pozwala na zapisywanie każdego posiłku, a tym samym prowadzenie swoistego "dzienniczka diety". Na tle podobnych aplikacji FatSecret wyróżnia się bardzo dużą bazą produktów, które możemy uwzględnić w jadłospisie. Aplikacja umożliwia nam nie tylko kontrolowanie kalorie, ale też proporcji tłuszczy/węgli/białka w diecie, czy też ilość spożywanego sodu.



5. MakeupAlley - czyli mój faworyt jeśli chodzi o aplikacje kosmetyczne. Taki anglojęzyczny odpowiednik polskiego KWC.




6. KWC - czyli wszystkim chyba znany Kosmetyk Wszech Czasów. Aplikacja bardzo przydatna, zwłaszcza podczas zakupów w drogerii ;)



7. MobileVOIP - jest aplikacją pozwalającą na wykonywanie tanich połączeń telefonicznych na numery krajowe, jak i międzynarodowe. Przyznaję, że często ratuje ona mój portfel, gdy jestem za granicą - każdego dnia możemy bowiem wykorzystać tu pewien limit bezpłatnych minut na telefony stacjonarne. Połączenia na komórki są płatne, jednak ich cena i tak wypada zdecydowanie lepiej niż ta oferowana przez operatora w ramach roamingu.



8. iPolak - to aplikacja przygotowana przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Pozwala ona na zapoznanie się z najważniejszymi informacjami dotyczącymi poszczególnych krajów (w tym danych kontaktowych konsulatów i ambasad, ale też tych dotyczących cła, wymaganych, czy zalecanych szczepień itd.). Korzystając z iPolak możemy dowiedzieć się także o aktualnie występujących niebezpieczeństwach i zagrożeniach. Co ważne, aplikacja ta działa również off-line, dostęp do internetu służy jedynie jej aktualizacji. Dla osób dużo podróżujących jest to więc swoisty "must have".



9. Tango - to wieloplatformowa aplikacja służąca do prowadzenia wideorozmów. W moim odczuciu sprawdza się lepiej niż np. Skype, m.in. rzadziej występują w niej opóźnienia.



10. SoundHound - umożliwia nam łatwe i szybkie odnalezienie piosenki zasłyszanej np. w radiu, czy telewizji. Podaje nam nie tylko tytuł i wykonawcę, ale też wyświetla link do youtube oraz tekst. Używam jej rzadko, niemniej zdecydowanie się przydaje, gdy coś wpadnie mi w ucho ;)



Oczywiście nie są to wszystkie aplikacje, które mam zainstalowane na telefonie, niemniej postanowiłam pominąć te najbardziej popularne, tj. Facebook, Blogger, Allegro itd. Napiszcie mi z jakich aplikacji Wy lubicie korzystać, które uważacie za przydatne - z chęcią wypróbuję coś nowego :)


*zdjęcia pochodzą z https://itunes.apple.com

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

14 komentarzy:

  1. Mam Androida ale i tak jestem zupełną aplikacjową ignorantką.......... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Skad można ściągnąć aplikację mafin?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja korzystam z aplikacji: moje wypieki, doradca smaku, przepisy.pl, listonic, tiny scanner, polyvore, to co moje, snapseed, pixir... to oczywiście tylko kilka z nich pominęłam te najbardziej popularne jak chociażby gg czy pinterest. A z Twoich propozycji właśnie pobrałam duolingo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przez dualingo uczyłam sie angielskiego :D nie mialam pojecia, ze nawet norweski jest.. :D lece sprawdzic!

    OdpowiedzUsuń
  5. O większości z nich nawet nie słyszałam. Fajne zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiły mnie maFin i blix :) sama ograniczam sie do fb, ig i whatsApp :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, skoro korzystasz z Blixa, to na pewno spodobają Ci się Qpony - zbiór nie tylko gazetek, ale przede wszystkim dedykowanych zniżek do galerii handlowych w wielu miastach, informacji o zniżkach w sklepach online i rabatów do wszystkich popularnych restauracji fastfoodowych :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Twoich aplikacji nie znam żadnej,ale sama niedawno robiłam u siebie taki post ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. przydatny post, mam iphone ale rzadko korzystam z aplikacji :) ściągnęłam sobie dwie z Twojego polecenia :P

    OdpowiedzUsuń
  10. SH mozna spokojnie wyrzucić, jeśli chcesz wiedzieć kto wykonuje aktualnie lecącą piosenkę wystarczy zapytać Siri ;) Dla mnie mega przydatne są: MyFitnessPal, Duolingo, Snapspeed i Vscocam, iShows, Zalando i GinoRossi, Ceneo i pilot do Denona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię duolingo - super jest :) maFin- chętnie spróbuję. FatSecret - znam i lubię, ale jeszcze bardziej lubię Fitatu, polecam spróbować.SoundHound- dlaczego jeszcze tego nie mam?! Musze ją mieć :)
    pozdrawiam i dzięki za ten topik!

    OdpowiedzUsuń