Wild Fig - czyli jesienny ideał :)


Jednym z powodów dla których lubię wczesną jesień są... świeże figi. Ich smak zdecydowanie kocham, stąd też nie zawahałam się wypróbować figowego aromatu od Yankee Candle :)


Wild Fig, jak nie trudno odgadnąć, zaliczany jest do linii owocowej. Zapach na sucho nieco kojarzy mi się z jadalnym pierowzorem, po wrzuceniu do kominka jednak nie jest mu do niego zbyt blisko. Wild Fig jest ciepły i słodki, jego moc określiłabym jako niezłą, ładnie wypełnia pomieszczenie, ale nie jest w żadnym stopniu męczący, czy duszący.


W Wild Fig poza słodyczą, wyczuwam też jakiś lekko drzewny aromat, co być może jest powodem, dla którego zapach ten przypadł mi do gustu. Zazwyczaj nie lubię słodko pachnących wosków,  jednak ten (podobnie zresztą jak Fireside Treats - "ulepek" posiadający w sobie dymną nutę) podbił moje serce. Fajnie otula, cudnie sprawdza się w chłodne, długie wieczory z książką i herbatą ;) Zdecydowanie polecam na jesienne wieczory, swoją drogą jego kolor idealnie wpisuje się w tę porę roku. Wild Fig można kupić TUTAJ, inne produkty Yankee Candle znajdziecie z kolei TU ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

13 komentarze: