Ulubieńcy marca :)

Marzec za nami, pora więc rozliczyć się z kolejnej garstki ulubieńców :)


1. Balea, Bodylotion  Himbeere & Zitronengras - moje drugie opakowanie ;) Kocham za zapach i szybkość wchłaniania. Nawilża w stopniu mnie satysfakcjonującym, ma przyjazną cenę, choć trochę gorzej jest z dostępnością stacjonarnie... Więcej pisałam o tym balsamie TU.


2. Cztery Pory Roku, Odżywka do regeneracji paznokci i skórek 5w1 - taniutka, w formie wykręcanego pisaka (więc bez problemu można mieć ją zawsze ze sobą i używać w razie potrzeby), wydajna. Lubię jej zapach i działanie - podczas moim pierwszych prób z żelem, okazała się być prawdziwym wybawieniem dla moich lekko zmaltretowanych skórek (jak działa na paznokcie niestety nie jestem w stanie stwierdzić).


3. Artdeco, Baza pod cienie - obecnie mój numer jeden. Bardzo przyzwoity produkt, ostatnio lądujący na moich powiekach codziennie... ;) Więcej przeczytacie w RECENZJI.


4. Rituals, No.1 Ginger Essence & White Tea EDP- ładny, delikatny, nieco mydlany, nieco cytrusowy zapach. Idealny do pracy - nie przytłacza otoczenia, a daje za to wrażenie świeżości. Niestety mam wrażenie, że już niedostępny (na szczęście mam jeszcze jedną taką miniaturkę o pojemności 10ml).


5. KIKO, Supergloss 126 Baby Pink - śliczny i wyjątkowo trwały błyszczyk o brzoskwiniowym kolorze (kto tam widzi baby pink? serio?) z bardzo ładnym, drobnym shimmerem. Świetnie wygląda solo, dobrze współgra praktycznie z każdym makijażem. Niby niepozorny, ale jednak wart zainteresowania :)


I to chyba wszystko, jeśli chodzi o ulubieńców. Za to już teraz zapowiada się, że w kwietniu będzie ich nieco więcej... ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

13 komentarze: