Primark Beauty Haul ;)

Wczoraj miałam okazję po raz kolejny spotkać się z Magdaleną i jej córeczką. Oczywiście, bez wizyty w Primarku nie mogło się obyć ;)


Tym razem do mojego koszyka powędrowały głównie produkty idealnie pod względem tematu powiązane z treścią tego bloga ;) Co dokładnie?

Chusteczki do demakijażu. Dwupak kosztuje 1,50 euro, wspólnie zdecydowałyśmy, że każda weźmie inną wersję, a potem się wymienimy... Tym sposobem na przetestowanie czeka wersja micelarna oraz głębokooczyszczająca, dedykowana skórze normalnej i mieszanej.


Etui na pędzle. Może nie jest zbyt eleganckie, ale jednak cena sprawiła, że przymknęłam oko na dość błyszczące opakowanie. 2 euro za tubę na pędzle to naprawdę aż nieprzyzwoicie niska cena.


Dwustronny pędzelek do brwi, o którym kiedyś czytałam, że sprawdza się całkiem dobrze, a i ceną ma kuszącą (1,50 euro). I na próbę płyn do czyszczenia pędzli (2,50 euro).


Cztery malutkie gąbki do nakładania makijażu, w stylu "beauty blender", które już dziś przetestowałam podczas nakładania korektora pod oczy. I powiem tylko tyle - jestem naprawdę zadowolona, bo pod względem aplikacji okazały się całkiem fajne, a przy tym bardzo łatwo się je czyści (3 euro za czteropak).


Jeśli chodzi o ubrania i dodatki nic specjalnie nie przyciągnęło mojej uwagi poza jedną bluzką bez rękawów, ozdobioną dość ładną, prostą aplikacją pod szyją.


A teraz - bonus, czyli coś, czego się nie spodziewałam znaleźć w Primarku, ale jednak trafiłam... Nie wiem, czy ktoś się zdecyduje na zakup, ja na pewno nie, choć nie powiem, wisiorek ten może być intrygujący ;)


Wpadło Wam coś w oko? ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

10 komentarze: