Ulubieńcy sierpnia 2016

Wrzesień trwa już w najlepsze, pora więc rozliczyć się w końcu z sierpniowych ulubieńców ;)


Primark, Body Spray, Mint Mohito - to spray do ciała o zapachu limonki i mięty, który totalnie mnie zauroczył. Jego zapach jest bardzo świeży i przyjemny, trzyma się blisko skóry przez kilka godzin, co przyznaję, bardzo mnie zaskoczyło. Plusem tego produktu jest też cena - udało mi się dorwać kilka sztuk w przecenie na... 0,50 euro, czyli za ok. 2,20 zł.


Collistar, Mattifying Sorbet Cream - nie skłamię mówiąc, że to chyba najlepszy (a zarazem niestety najdroższy...) krem, jaki miałam okazję używać. Pięknie się wchłania, przyjemnie pachnie, zmniejsza wydzielanie sebum, sprawia, że twarz wygląda promiennie. Po prostu ideał, o którym na pewno napiszę Wam więcej ;)


Primark, Facial Cleansing Pad - to silikonowa szczoteczka do twarzy, która zdecydowanie uprzyjemnia codzienną pielęgnację. Wygodna, ładna i do tego tania, bo kupiona za całe 2 euro ;)


Eveline, Extension Volume - jest tuszem, do którego powróciłam już po raz kolejny. Więcej pisałam o nim TUTAJ.


Makeup Geek Eyeshadow - cienie MUG sprawiły, że moje MACzki odeszły w sierpniu w odstawkę... Pokochałam MUG za fajną pigmentację, łatwość blendowania i naprawdę twarzowe kolory.


Hitem hitów w sierpniu był Grandstand  (Foiled Eyeshadow), przypominający mi pigment Tan z MACa.


MAC Cherry Blossom Lipglass - to jeden z najtrwalszych błyszczyków, jakie posiadam. Świetnie wygląda solo, ładnie prezentuje się w połączeniu z niemal każdą pomadką. W sumie nie wiem, jakim cudem nie doczekał się jeszcze odrębnej recenzji i swatchy (pora nadrobić!).


I to już chyba wszystko w temacie ulubieńców sierpniowych. A Wy z jakimi kosmetykami nie możecie się ostatnio rozstać? ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

6 komentarze: