Na różowo... Skin79 Pink Energy Eye Gel :)

Produkty Skin79 już od jakiegoś weszły do mojej codziennej pielęgnacji. Dziś przedstawię Wam kolejny z nich :)


Skin79 Pink Energy Eye Gel, bo o nim dziś będzie mowa, przeznaczony jest do stosowania dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Posiada bardzo ładne opakowanie (zwłaszcza jeśli ktoś lubi kolor różowy ;)), i ciekawy aplikator zakończony metalowymi kuleczkami, służącymi do wykonania delikatnego masażu podczas aplikacji. W opakowaniu dostajemy 15 gram produktu za cenę 39 zł (btw. w Douglasie kosmetyk ten jest dwukrotnie droższy, niż na polskiej stronie Skin79 - czemu? nie wiem, zwłaszcza że w przypadku pozostałych kosmetyków tej marki nie ma aż tak dużych rozbierzności).


Żel pod oczy Skin79 ma bardzo lekką formułę, szybko się wchłania, pozostawia skórę lekko błyszczącą i nieznacznie lepką, co jednakże nie wywołuje u mnie większego uczucia dyskomfortu. Aplikacja jest dość przyjemna, kulki się nie zacinają, produkt nakłada się bardzo szybko. W żadnym stopniu nie podrażnia on wrażliwych okolic oczu, dodatkowo należy wspomnieć, że jest praktycznie bezzapachowy, co uważam za duży plus.


Jeśli chodzi o działanie, producent obiecuje nam m.in. niwelację obrzęków. I faktycznie, w kwestii opuchlizny i obrzęków działa całkiem dobrze, zwłaszcza jeśli przed aplikacją potrzymamy go chwilę w lodówce. Poza zmniejszeniem opuchlizny, produkt ten także lekko napina skórę, dając wrażenie zdecydowanie bardziej wypoczętych oczu ;) Poza tym, skóra przy jego regularnym stosowaniu wydaje się gładsza. Jedyne co mogę mu zarzucić, to fakt, że średnio nawilża, jednak w połączeniu z żelem aloesowym tej samej marki problem ten znika.


Pink Energy Eye Gel dobrze nadaje się pod makijaż, nie wpływa na łatwość aplikacji, czy też na trwałość korektora/podkładu. Moim zdaniem, jest to po prostu kolejny, bardzo dobry kosmetyk marki Skin79, zdecydowanie warty przetestowania :)


Lubicie produkty Skin79? Macie wśród nich swoich faworytów? :)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

1 komentarze: