Targi LNE & Spa w Krakowie i moje łupy ;)

17:45 , 15 Comments


W ubiegły weekend odbył się 30. Kongres i Targi LNE i Spa w Krakowie. Wystawiało się na niej ponad 160 marek związanych z szeroko pojętą branżą urodową :)

Niech Was nie zmylą pustki... zdjęcie zrobiłam wychodząc koło 15:40, podczas gdy Targi kończyły się o 17 ;)

Mi udało się dotrzeć na targi dopiero drugiego dnia około godziny 11. Tłum był, jednak dzięki całkiem dobrej organizacji i rozplanowaniu stoisk, w miarę bezproblemowo mogłam więc odwiedzić wszystkich sprzedawców, których planowałam, a także zapoznać się z tymi, dotąd mi nieznanymi.


Niestety wiele firm postanowiło sprzedawać swoje wyroby bez żadnych rabatów w stosunku do cen sklepowych... Przyznaję że mnie to trochę zasmuciło, bo planowałam poczynić zakupy m.in. w Kryolan, ale ostatecznie ten pomysł sobie podarowałam - skoro różnicy w cenie nie było, doszłam do wniosku, że zapas pudru nie jest mi niezbędny...

Jeśli chodzi o zakupy to skupiłam się na Ziaji i jej (na codzień niestety ciężko dostępnych) produktach z linii Pro. Zaopatrzyłam się w maskę oczyszczającą, maskę zwężającą pory oraz rozjaśniający krem pod oczy (za całość zapłaciłam 51,30 zł).


Skusiłam się też na Beta Skin Natural Active Cream, który byl do kupienia w naprawdę fajnej cenie. Za 250ml butlę zapłaciłam 68,74 zł, gratisowo dostałam wersję do torebki 30ml i całą stertę próbek.


Z drobiazgów kupiłam wzorniki (?) do lakierów do paznokci, po 3 zł sztuka (czyli spodziewajcie się w najbliższym czasie postów lakierowych) oraz dwa pędzle - jeden do wzorków (też 3 zł), a drugi do oczu z Maestro (10 zł), których jednak zabrakło na zdjęciach.


Do domu wróciłam też z "kilkoma" próbkami oraz różnorodnymi materiałami reklamowymi (na zdjęciu tylko część).


Na koniec jeszcze kilka zdjęć z samych targów :)




Lakiery OPI były w cenie 19 zł/szt. Stąd nieustający tłum przy ich stanowisku ;)

W fajnych promocjach można było dorwać pędzle Maestro, jednak dopchanie się do nich stanowiło nie lada wyzwanie ;)



Bardziej odważni mogli poddać się także zabiegom ;)

Byłyście na tegorocznej edycji LNE & Spa? Pochwalcie się łupami :)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

15 komentarzy:

  1. Bardzo ubolewam nad faktem, że w tym roku na targi nie dotarłam. No nic może następnym razem nadrobie i to podwójnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno przyjadę następnym razem bardziej przygotowana :P Nie miałam żadnej listy zakupowej, ani planów konkretnych, więc dostałam oczopląsu a po fakcie żałowałam, że nic nie kupiłam np. z Organique :(

      Usuń
  2. byłam i w wekend opiszę wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łupy bardzo fajne :) Chętnie bym się wybrała na takie targi.

    OdpowiedzUsuń
  4. super targi, nawet nie wiedziałam o ich istnieniu w zeszły weekend bo na pewno bym się wybrała, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wybrałabym się na takie targi ;) Musiało być super!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja niestety pracowalam a planowalam byc :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj do Maestro faktycznie była ale z racji tego, że jestem mała wcisnęłam się i pogadałam pędzelki z bliska i tym samym poczyniłam zakup. ;) Zgadzam się te targi były świetne i na następne się wybiorę podobno mają być w kwietniu. Co o tym myślisz by się wtedy tam spotkać? Miło by było. Było by to dla mnie nowością poznać kogoś z podobnym hobby zwłaszcza, że prze nigdy nie uczestniczyłam w spotkaniu blogerskim. zwłaszcza ze względu na to, że

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej jestem za, zwłaszcza, że samej to jednak średnio się buszuje po kosmetykach :P A przynajmniej po tak dużej ilości kosmetyków, że oczopląsu można dostać ;)

      Usuń
  8. Fajne takie targi. Szkoda, że mnie tam nie było ;-(.

    OdpowiedzUsuń