Yves Rocher, Karmelizowana gruszka EDT - recenzja


Niedawno do grona zapachów Yves Rocher dołączyła nowa, limitowana woda toaletowa o smakowitej nazwie - Karmelizowana gruszka ;) Dostępna jest ona na stronie internetowej, jak i w sklepach stacjonarnych w dwóch objętościach - 100ml butlę dostaniemy za 39,90 zł, a 20ml wersję (idealną do torebki!) za 19,90 zł.


Bez ogródek przyznam, że najnowszy zapach mnie w pierwszej chwili z lekka zaskoczył. Po psiknięciu możemy poczuć wyjątkowo chemiczną wersję gruszkowego aromatu, wyraźnie wymieszaną z alkoholem... Po paru minutach jednak te nieprzyjemne wonie rozmywają się i pozostaje na naszej skórze całkiem ładny, słodkawy aromat, który mi osobiście przypomina po prostu świeżo zmielony cukier puder, albo - jak kto woli - karmel ;)


Zapach ten nie jest na szczęście tak migrenogenny, jak choćby Wanilia z tej samej serii, jednak przyznaję, że brak mi w nim odrobiny świeżych, owocowych nut... Trzyma się on na skórze całkiem długo, po 5 godzinach od aplikacji, w dalszym ciągu jestem w stanie go wyraźnie wyczuć.


 Karmelizowana gruszka z pewnością przypadnie do gustu wszystkim osobom lubiącym takie jadalne wonie. Świetnie sprawdzi się jako umilacz nastroju podczas ciemnych i zminych wieczorów. Myślę, że może być też całkiem fajnym prezentem mikołajkowym (jeśli tylko mamy pewność, że osoba obdarowana ma słabość do tego typu zapachów), zwłaszcza, że szata graficzna opakowania jest naprawdę śliczna.Zdecydowanie polecam wypróbować i nie zrażać się po pierwszym psiknięciu, bo ten efekt słodkiej i całkiem trwałej woalki zapachu jest zdecydowanie warty uwagi :)

Anna Apolonia

"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe."

14 komentarze: