Kochany święty Mikołaju...

...postanowiłam do Ciebie napisać w tym roku i przedstawić kilka prezentów, które z chęcią przyjmę.


Jeśli przypadkiem byś miał zbyt dużo pieniędzy i kręcił się po jakiejś galerii handlowej, to możesz mi kupić Double Wear od Estee Lauder. Ostatnio go wypróbowałam i nie uwierzysz, ale trzymał mi się na nosie cały dzień! Swoją drogą myślę, że Rudolfowi też mógłby się przydać...


Jeśli Twój worek jest cały wypełniony banknotami, to zerknij też proszę na zegarki, a najlepiej te od Michaela Korsa. Przecież wiesz, jak ważną rzeczą w życiu jest punktualność.


Jeśli przypadkiem trafisz na jakieś stoisko ze świecami, przynieś mi z niego proszę duży słój Yankee Candle, najlepiej o zapachu Lake Sunset, Pink Sands czy Garden Sweet Pea. Świeczki są bardzo fajne i przydatne, wiesz przecież, że zimą, gdy porządnie sypnie śniegiem, może zabraknąć prądu.


Jeśli jednak miałbyś nieco mniej pieniążków albo przechodził obok jakiejś mniejszej drogerii to wrzuć do swojego worka gumki Invisibobble. To naprawdę fajna rzecz, gdy ma się długie włosy, zresztą myślę, że w przypadku Twojej brody też by się sprawdziły.


Kochany Mikołaju, jeśli nie masz czasu czy ochoty spacerować po mieście, możesz też zamówić coś dla mnie w Internecie. Fajnie by było poznać czarne mydło z Organique (swoją drogą, wiedziałeś, że mydło może być czarne?).


Ale i maską z tej firmy bym nie pogardziła, zwłaszcza, że nie ma jej w żadnym pobliskim mi sklepie :(


Z góry dziękuję za wszystkie prezenty, nawet jeśli nie będą pochodziły z tej listy... Te, w takiej sytuacji kupię sobie sama. Kiedyś ;)

Mikołaj w wyk. Manuela Langell ;)


Anna Apolonia

"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe."

22 komentarze: