Apokaliptyczny bubel...

Przed lakierami do ust z Rimmel długo się wzbraniałam, sama nie do końca wiem czemu. Całkiem lubię szminki tej marki (na czele z Airy Fairy), jednak lakier do ust mnie nie pociągał szczególnie, mimo wielu pozystywnych opinii na blogach.


Ostatecznie w moje ręce, nieco przypadkowo, wpadł odcień 300 Out of this world. Przyznaję że sam kolor i duża ilość drobinek średnio przypadły mi do gustu, jednak nie uznaję tego za minus, bo w końcu odbiór koloru jest dość subiektywną sprawą.


Pigmentacja jest całkiem ok, produkt łatwo i dość precyzyjnie się nakłada. Podoba mi się kształt aplikatora, również samo opakowanie nie pozbawione jest uroku. Out of this world nie wysuszył mi ust, jednak kolor kolor utrzymywał się na ustach raczej krótko. Lakier był dość wyczuwalny, przyciśniecie chusteczki do ust gwarantowało ładną odbitkę, gdyż zwyczajnie nie ma tu mowy o zastyganiu i "wpijaniu" się koloru w usta... Stąd nie jestem pewna czy nazwa "lakier" jest w tym przypadku dobrze dobrana, jak dla mnie to po prostu dobrze napigmentowany błyszczyk.


Apocalips, przy tych wszystkich względnie neutralnych cechach, ma jednak jedną wadę - i to poważną na tyle, bym planowała go zwyczajnie posłać w świat/wrzucić do kosza zaraz po tej recenzji - zapach. Jak dla mnie jest to smród porównywalny do starej, zepsutej szminki. Co gorsza, wyczuwam go długo po aplikacji, co wyjątkowo mnie irytuje i na dłuższą metę sprawia, że robi mi się niedobrze... Nie wiem, czy trafił  mi się jakiś felerny egzemplarz (na pewno nie był stary, więc nie w tym problem), czy też zwyczajnie posiada on w sobie coś, czego nie mogę zdzierżyć.


Miałyście jakieś lakiery z serii Apocalips? Polubiłyście się z nimi? Czy podobnie jak ja, stwierdziłyście, że są one przereklamowane?

Unknown

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

27 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale już wiem co mam omijać szerokim łukiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy twierdzą, że ta seria jest cudowna, więc warto może na własnej skórze się przekonać ;)

      Usuń
  2. Nie miałam go nigdy, ale chciałam kupić go tydzień temu. Może dobrze, że w końcu do koszyka wpadło coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam bo nie lubię takich form upiększaczy na usta :) Nie wąchałam go też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam i nie wiem czy się skuszę :D Raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się też raczej nie skuszę na kolejny kolor :P

      Usuń
  5. Ja bardzo lubię kosmetyki z Rimmela ale jakoś do ust jeszcze nigdy nic od nich nie miałam :) ale z tego co piszesz nie warto nawet wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka szminek i je lubię. Ale to to jest strasznym śmierdzielem, a i inne jego cechy nie są w stanie zapachu wynagrodzić :/

      Usuń
  6. Nie miałam jej ale czytałam dużo pozytywnych opinii na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też... stąd moje zaskoczenie, gdy w końcu sama wypróbowałam :(

      Usuń
  7. Nie miałam i jakoś ogólnie nie lubię produktów Rimmela - wszystkie na które się skusiłam były do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ich szminki i puder matujący, reszta jakoś mnie nie przekonuje.

      Usuń
  8. Ja miałam dwie pomadki z Rimmela i obie ,,pachniały" tak jak piszesz. Do tego były według mnie słabej jakości. Na tym etapie zakończyłam swoją przygodę z tą marką. (Wcześniej miałam podkład i tusz do rzęs i również nie byłam zadowolona).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam tuszu z Rimmela, podkładów miałam za to kilka i z żadnym się nie polubiłam...

      Usuń
  9. Nie znam tej serii i już wiem, że nie poznam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ja naprawdę myślałam, że jestem jedyną blogerką, która tak późno poznała te lakiery :P

      Usuń
  10. Nie znam tego produktu, ale jeśli zapach jest drażniący to w przypadku kosmetyku do ust nie sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie jestem mało wrażliwa na zapachy, ale ten lakier przekroczył wszelkie granice, jeśli o zapach chodzi..

      Usuń
  11. Nie mialam, ale mnie nawet Airy Fairy nie podeszla, wiec tego produktu raczej nie sprobuje. Najlepiej sie u mnie sprawdzaja szminki Catrice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów nigdy nie miałam szminki z Catrice ;) Niemniej lubię ich wykręcane balsamy do ust (te a'la Clinique)

      Usuń
  12. Chciałam kupić jakiś odcień, ale żaden mi nie odpowiadał. Teraz wyszły nowe *matowe* Apocalipsy, ale chyba jeszcze do nas do Polski nie dotarły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie widziałam matowej wersji.

      Usuń
    2. Ja widziałam w internecie, tak jak mówię bardzo prawdopodobne, że u nas jeszcze ich nie ma. My zawsze dostajemy wszystko z opóźnieniem >.<

      Usuń