Prawie jak lody jagodowe... kolejna perełka z Balea ;)

  

Niedawno pisałam o średnio udanym żelu do mycia twarzy z Balea, dziś natomiast chciałabym pokazać piankę do golenia tej samej firmy, która zdecydowanie należy obecnie do moich ulubieńców.


Podobnie, jak inne kosmetyki Balea, pianka ta jest dość trudno dostępna - kupić ją możecie w drogeriach DM (m.in. w Niemczech, Czechach, Słowacji), ale też w niektórych sklepach internetowych. Ja za swoją zapłaciłam w Pradze 1,65 euro, czyli całkiem niedużo.


Pianka posiada naprawdę śliczne opakowanie, mieszczące 150ml produktu. Łatwo się go dozuje, jednak już po wyciśnięciu dozownik przepuszcza niewielką ilość, łatwo więc o zabrudzenie zamykania...


Konsystencja pianki jest idealna - kremowa i gęsta, nie spływa z nóg, co zdecydowanie oddziałuje pozytywnie na wydajność produktu. Zapach przywodzi mi na myśl lody jagodowe - jest słodki, dość mocny i naprawdę śliczny. Jeśli chodzi o działanie to muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem. W porównaniu do innych pianek (np. tych z Isany) Balea znacząco zwiększa komfort golenia - dobrze zmiękcza skórę i włoski, daje idealny poślizg dla maszynki, zmniejszając tym samym ryzyko skaleczeń. Nie zapycha maszynki, pozwala się łatwo spłukać. Mam też wrażenie, że nieco łagodzi skórę, zmniejsza liczbę ewentualnych podrażnień, nie wysusza.


Podsumowując - gdyby nie dostępność i niewielkie problemy z dozownikiem, uznałabym ją za produkt idealny. Z pewnością przy najbliższej okazji postaram się zaopatrzyć również w inne wersje zapachowe, a Wam zdecydowanie polecam wypróbowanie tej jagodowej ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

27 komentarze: