Waniliowo-peelingowo, czyli o przyjemnym produkcie Eveline ;)

13:33 , , 16 Comments


Zawsze wydawało mi się, że peeling do dłoni to zbytek, w końcu można je wygładzić, przy użyciu zwykłego peelingu, przeznaczonego do reszty ciała. Niemniej ostatnio nieco zmieniło się moje podejście do tego tematu, a to za sprawą produktu, o którym dziś chcę napisać kilka słów :)


Luksusowy peeling do rąk z ekstraktem z wanilii 8w1 z Eveline otrzymujemy w ładnej tubce, wykonanej z dość miękkiego plastiku, dzięki czemu nie ma problemów z jego dozowaniem. Opakowanie mieści 75ml produktu, kosztuje ok. 9 zł.


Peeling ma dość lekką, kremową konsystencję i małe drobinki. Początkowo myślałam, że z tego względu średnio będzie sobie radził, jednak ściera całkiem dobrze - drobinki ładnie sobie radzą ze skórą dłoni, ich wielkość jest dużym plusem w przestrzeniach między palcami ;) Przyznaję, że nigdy nie wytrzymałam zalecanych przez producenta 3 minut, jednak i krótsze użycie pozwala na osiągnięcie dobrych rezultatów. Przy regularnym używaniu (ok. 2-3 razy w tygodniu) powinien starczyć spokojnie na miesiąc, więc w kwestii wydajności nie jest bardzo źle (jak na peeling), ale też nie genialnie ;)


Przy regularnym stosowaniu dłonie są w zdecydowanie lepszej kondycji. Są miękkie i gładkie, śmiem twierdzić, że wszelka szorstkość skóry jest zniwelowana (choć muszę przyznać, że ja nie jestem drastycznym przypadkiem z suchymi i szorstkimi dłońmi, więc nie wiem, jak na takich by się sprawdził).


Poza przyjemnym dość działaniem peeling ten ma jedną, wielką zaletę, która sprawia, że raczej pozostanę mu wierna, mimo początkowego sceptycyzmu - zapach. Produkt ten cudownie pachnie, wyczuwalna jest nuta wanilii, jednak w ładnym, nie mdlącym wydaniu. Waniliowy aromat zdecydowanie poprawia mi nastrój i wpisuje się świetnie w "domowe spa", ale też na dość długo pozostaje na dłoniach.


Jeśli lubicie waniliowe aromaty, a przy okazji macie ochotę na dopieszczenie skóry dłoni - zdecydowanie polecam wypróbować, zwłaszcza, że jest to produkt łatwo dostępny i dość tani ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

16 komentarzy:

  1. Właśnie mam zamiar się w niego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o nim ale nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie mam zbytnio problemów ze skórą na dłoniach i dla mnie jest on ok ;) Zapach ma fantastyczny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mojej mamie dałem podobny balsam ppeelingujacy pod prysznic i bardzo sobie go chwali : ]

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mialam z nic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o peelingach do rąk. Przy okazji będę musiała go wyniuchać na drogeryjnej półce i zobaczyć jak z zapachem - wanilię (w różnych wydaniach) albo kocham, albo nienawidzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko, co waniliowe jest w kręgu moich zainteresowań:) Peelingu na dłonie chyba nigdy nie stosowałam, ale widzę, że to był błąd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię waniliowe zapachy możliwe, że wypróbuję :)
    http://indie-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Może wypróbuję, zapach na pewno zachęca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna sprawa, chociaż ja jestem wierną fanką peelingu kawowego :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥
    http://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. jesazcze nie miałąm nic z evelinu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już nawet po tych zdjęciach mam ochotę wypróbować a tu jeszcze taka pochlebna opinia! no i waniliowy zapach! Przekonałaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię go głównie za zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie sobie sprawię taki peeling!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię waniliowy zapach, a moje dłonie to tragedia, mimo że stosuję kremy, to i tak co rusz są suche, może powinnam właśnie podejść do problemu od innej strony i spróbować w ten sposób zadbać o skórę. :)
    robertakaaa.blogspot.com : )

    OdpowiedzUsuń