InspiredBy - czyli box porażka?

13:33 , 26 Comments


Długo opierałam się różnym boxom, czasem po fakcie mając sobie za złe, że nie dokonałam zamówienia. Miesiąc temu wreszcie się zdecydowałam i zamówiłam pudełko INSPIRED BY. I co? I teraz żałuję.

Wszystkie zrzuty ekranowe pochodzą ze strony inspiredby.pl oraz ich fb

Raczej nie mam w zwyczaju użalać się na blogu, jednak granice absurdu w przypadku tego boxa zostały już chyba przekroczone. Ale zacznijmy od przedstawienia jego idei.


Poszczególne warianty pudełek mają być zestawami skomponowanymi przez różne osoby związane z mediami - znajdziemy tam blogerki (Charlize Mystery oraz Kasię Tusk), dziennikarki (Agnieszkę Jastrzębską oraz Annę Wendzikowską), ale też Ewę Chodakowską, Anetę Zając oraz Stefano Terraziano. W ramach każdego z pudełek (za wyjątkiem sygnowanego przez S.Terraziano), ujawniony został jeden produkt, m.in. perfumy Daisy Dream, krem Pose czy serum Clochee. Ja skusiłam się na boxa sygnowanego przez Charlize Mystery - przyznaję, że nie czytam jej bloga, i w żadnym stopniu nie jest ona moim wzorem, czy inspiracją, skusiła mnie jednak wizja kremu BB od Skin79.


Tak więc kliknęłam zamówienie (subskrypcja obejmuje 3 miesiące), pieniądze zeszły z karty, nastał maj, czyli czas wysyłki... I zaczęły się problemy.


Produkty, jak do tej pory możemy przeczytać na stronie, miały być wysłane w maju. Mamy czerwiec, i cóż... tylko dwie wersje boxa zostały rozesłane. Co więcej, nie ma żadnej informacji na temat terminu przewidywanej wysyłki pozostałych - ŻADNEJ. Informacja się pojawiła, że boxy będą rozesłane pomiędzy 8 a 12 czerwca. "Tylko" dwa tygodnie opóźnienia, co to jest wobec wieczności ;)


Jeśli się zastanowić, na stronie wisi informacja, że produkty zostaną wysłane w maju, bez skonkretyzowanego roku. Czyli może już za 11 miesięcy? W sumie taka absurdalna sytuacja, by mnie nie zdziwiła zważywszy na zamieszanie wokół pudełka sygnowanego przez Kasię Tusk. Na stronie była zamieszczona informacja, o 8 produktach, w pudełkach dziewczyny dostały 7, bo dwa z nich były opcjonalne, jak już po fakcie wytłumaczono. Żenujące? Tak, żenujące i to bardzo, zwłaszcza, że zamówienia z InspiredBy nie są najtańsze - pudełka kosztują od 99 do 169 zł (plus koszt wysyłki...). Swoją drogą, należy się cieszyć, że w pudełku tym nie umieszczono po 4 opcjonalne produkty...

Ciekawe, ile z tych produktów okaże się "opcjonalne"?

Ja póki co dalej na swoje zamówienie czekam i mam szczerą nadzieję, że dostanę je przed końcem czerwca, czyli przed wyjazdem na wakacje. A czy będę kontynuować subskrypcję, lub czy zamówię pudełko innego autora, jak początkowo planowałam? Odpowiedź wydaje się na tyle oczywista, że po prostu same się domyślcie ;)

EDIT: Na profilu InspiredBy pojawiła się informacja, że pudełka kolejnych autorów zostaną rozesłane pomiędzy 8 a 12 czerwca. Konkretne informacje, kiedy dokładnie które pudełko - brak, cały czas tylko formułka "8-12 czerwca", "8-12 czerwca"...

EDIT 2: Osoby oszukane (nie bójmy się tego słowa) w związku z ósmym, brakującym produktem z pudełka Kasi Tusk dostały kilka próbek i lakier w ramach rekompensaty. Szaleństwo i faktycznie "świetne" zadośćuczynienie ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

26 komentarze: