Mały przewodnik po cieniach MAC i ich wykończeniach :)

17:48 , 4 Comments


Od dłuższego czasu chodzi za mną myśl o stworzeniu wpisu prezentującego moją paletkę cieni MAC. Albo raczej po prostu moje cienie MAC, bo na paletkę muszę jeszcze trochę poczekać (porównałam ceny pustych podwójnych palet w Polsce i w Holandii - kupując w Hadze zaoszczędzę i to sporo, bo ok. połowę polskiej ceny...).


Na dobry początek, zanim zagłębię się w szczegóły dotyczące moich cieni, chciałabym ogólnie opisać Wam poszczególne rodzaje wykończeń, oraz zaprezentować małą ściągę z dostępnymi w Polsce kolorami. Zaczynajmy :)


Frost


Cienie o tym wykończeniu mają maleńskie drobinki, które pięknie opalizują. W zależności od koloru, drobinki te dają różny efekt - od metalicznego, po minimalnie błyszczący. Cienie te są bardzo popularne, jednakże warto zdać sobie sprawę, że dość łatwo nimi o podkreślenie zmarszczek i wszelkich nierówności powieki... Mam obecnie siedem Frostów, wszystkie uwielbiam za łatwość blendowania, cudowną pigmentację i niejednoznaczne kolory.

Matte


Jak łatwo się domyślić, cienie oznaczone jako Matte, nie mają w sobie żadnego brokatu, nie posiadają też połysku. Kolor jest dość płaski, cienie różnią się między sobą napigmentowaniem, stopniem krycia - często można spotkać się z opinią, że maty z MAC są gorsze od tych Inglota... Większość matów ze stałej kolekcji MAC jest bardzo dobra jakościowo, wśród limitowanych lubią się niestety pojawiać buble. Mam trzy cienie o wykończeniu Matte i z wszystkich jestem zadowolona, nie sprawiają żadnych problemów przy nałożeniu, czy podczas samego noszenia.

Matte2


Ta grupa matowych cieni różni się od poprzedniej bardziej kremową konsystencją. Niestety, nie ma zbyt wielu cieni o tym wykończeniu, na polskiej stronie znaleźć możemy zaledwie pięć... Ja sama mam jeden, który lubię i używam na co dzień.

Satin


Cienie o tym wykończeniu różnią się znacznie między sobą. Znaleźć wśród nich można kolory niemalże matowe, jak i mocno błyszczące. Większość jednak mieści się gdzieś pośródku - nie są ani zbyt płaskie, ani zbyt metaliczne, tym samym są naprawdę dobre na co dzień. Łatwo się z nimi pracuje, niemniej, przyznaję, że nie przepadam za cieniami o tym wykończeniu - są w moim odczuciu nieco... nudne.

Lustre


Cienie Lustre są objęte swoistym kosmetycznym ostracyzmem ;) Jeśli zagłębicie się w lekturę blogów MAComaniaczek, to dowiecie się, że jest to najmniej popularna grupa, często odradzana ze względu na kiepską jakość. Najczęściej wypomina się tym cieniom ich suchą strukturę, oraz duże, osypujące się drobiny brokatu. Przyznaję, że ze względu na ich złą opinię, nie odważyłam się jeszcze na zakup żadnego cienia o tym wykończeniu, mimo że kilka z nich szalenie podoba mi się pod względem kolorystycznym.

Veluxe



Są zbliżone do matów, jednak mniej "płaskie" w odbiorze. Są też bardziej od nich miękkie, kremowe, mają bardzo delikatny shimmer. Swego czasu MAC wycofał cienie o tym wykończeniu (zaprzestano produkcji m.in. Samoa Silk, dość popularnego brzoskwiniowego odcienia), obecnie na polskiej stronie figurują jedynie dwa kolory.

Veluxe Pearl


Czyli moi ulubieńcy! Cienie Veluxe Pearl są bajecznie proste w obsłudze, a przy tym bardzo kremowe i dobrze napigmentowane. Są nieco zbliżone do cieni typu Frost, jednak wyróżnia je bardziej metaliczny połysk. Mam pięć cieni tego typu, bez trzech z nich już nie wyobrażam sobie robienia makijaży, po pozostałe dwa sięgam rzadko jedynie ze względu na ich niezbyt neutralny kolor.

Velvet


Cienie tego typu są podobne do matów, niemniej bardziej kremowe i miękkie. Posiadają delikatny shimmer, który po nałożeniu na powiekę jest najczęściej zupełnie niewidoczny.


A teraz mała lista kolorów wg wykończeń. Symbolem "*" oznaczyłam odcienie, które mam i które w najbliższym czasie postaram się Wam przybliżyć :)

FROST
White Frost
Phloof!
Nylon
Naked Lunch*
Ricepaper*
Pink Freeze
Swish
Cranberry
Jest
Paradisco
Goldmine
Humid
Steamy
Vex*
Satin Taupe*
Amber Lights*
Patina*
Bronze
Tilt
Parfait Amour
Deep Truth
Nocturnelle
Crystal
Seedy Pearl
Creme de Violet
Electra
Sable*
Motif
LUSTRE
Honesty
Swimming
Aquadisiac
Greensmoke
Filament
Mythology
Retrospeck
Honey Lust
Tempting
Forgery
Sweet Lust
Gleam
Pink Venus
Idol Eyes
MATTE
Gesso
Malt
Yogurt
Free To Be*
Passionate
Blackberry
Orange
Rule
Chrome Yellow
Quarry*
Omega*
Wedge
Charcoal Brown
Swiss Chocolate
Espresso
Embark
Carbon
Plumage
Nehru
Corduroy
Shadowy Lady
MATTE2
Blanc Type*
Handwritten
Typographic
Fig 1
Copperplate
SATIN
Mylar
Orb
Brule
Shroom*
Sushi Flower
Folie
Girlie
Haux
Electric Eel
Grain
Soba*
Era
Arena
Cork
Club*
Concrete
Mystery*
Brun
Print
Shale*
Coquette
Scene
Digit*
VELUXE
Kid
Brown Down
VELUXE PEARL
Crystal Avalanche
Dazzlelight
Star Violet
Da Bling
Expensive Pink*
Plum Dressing
Coppering
All That Glitters*
Georgeus Gold
Freshwater
Sumptuous Olive
Stars 'N' Rockets*
Woodwinked*
Antiqued
Twinks
Moon's Reflection
Satellite Dreams
Beautiful Iris*
Silver Ring
Knight Divine
VELVET
Vanilla
Vapour
Sketch*
Trax*
Texture
Mulch
Smut
Black Tied
Contrast
Beauty Marked
Amber Lights*
Bronze*
Cranberry*
Crystal
Electra
Goldmine
Jest*
Motif
Nylon*
Ricepaper*
Sable*
Satin Taupe*
Swish
Tilt*
Vex*
White Frost
Pink Freeze
Patina*
Humid*
Creme de Violet
Parfait Amour*
Steamy*
Paradisco
Seedy Pearl
Nocturnelle*
Phloof
Naked Lunch*
Deep Truth
Lucky Green* - See more at: http://www.eyeshadowaddictsanonymous.com/2013/06/a-guide-to-macs-eyeshadow-finishes.html#sthash.laewWnRR.dpuf

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

4 komentarze: