W poszukiwaniu szminki idealnej... Asia :)


O Airy Fairy Rimmel pewnie większość kosmetykoholiczek słyszała. Dziś jednak nie chcę pisać o tej kultowej szmince, a przedstawić Wam jej "siostrę", chyba trochę niedocenioną pomadkę w odcieniu Asia.


Asia, podobnie jak Airy Fairy, jest łatwo dostępna i względnie tania - jej cena regularna oscyluje w okolicach 20 zł, często jednak możemy ją dostać na promocjach. Opakowanie produktu jest dość proste, ale porządne i nawet przyjemne dla oka. Szminka nie otwiera się samoistnie, zamykaniu towarzyszy charakterystyczny "klik".


Kolor tej pomadki to dość ciemny róż z lekko brązowymi tonami.

Asia po lewej, Airy Fairy po prawej :)

Przyznaję, że nie uważam jej za najlepszy odcień dla mojej karnacji, niemniej z pewnością może się ona spodobać wielu osobom. Z tego co obserwuję (po sobie i koleżankach), jeśli brudnoróżowa i dość ciepła Airy Fairy nie przypadła Wam do gustu, Asia ma szansę okazać się dobrym wyborem. Niestety działa to też w drugą stronę ;)


Asia na ustach pozostawia ładne, satynowe wykończenie. Jej konsystencja jest trochę sucha, jednak łatwo się ją nakłada. U mnie nie podkreśliła raczej zbyt mocno suchych skórek, niemniej spotkałam się z opiniami, że ma do tego skłonność. Co istotne, Asia jest dobrze napigmentowana, daje pełne krycie. Jeśli chodzi o trwałość, to jest ona zadowalająca - wytrzymuje na ustach kilka godzin (około 3-4), ale jedzenia, picia i całonocnej imprezy z pewnością bez poprawek nie przetrwa.


Czy polecam Asię? Tak, bo jak i pozostałe pomadki Rimmel, jest po prostu dobrym produktem w całkiem atrakcyjnej cenie (zwł. na promocjach ;)). Dajcie znać, czy macie jakieś doświadczenia ze szminkami Rimmel? Jeśli tak, to z chęcią się dowiem, które możecie polecić? :)


Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

9 komentarze: