Jak pachną kwiaty wiśni? Yves Rocher Cerisier en Fleurs


Na blogu rzadko publikuję opisy zapachów, co wynika z faktu, że recenzowanie ich bywa ciężkie. Dziś jednak postanowiłam napisać Wam parę słów o wodzie toaletowej, która ostatnio mi towarzyszy - Yves Rocher Kwiaty Wiśni (Cerisier en Fleurs), pochodzącej z serii Un Matin au Jardin .


Opakowanie tej wody jest dość proste - szklana buteleczka bez żadnych zbędnych ozdób, z metalowym atomizerem, zapakowana w tekturowy kartonik. Cena regularna Kwiatów Wiśni to 89 zł za 100 ml, niemniej często da się je kupić za mniej (przykładowo obecnie kosztują 59 zł), lub po prostu dostać w gratisie ;)


Zapach Cerisier en Fleurs jest naprawdę ładny - delikatny, nieco słodkawy, kwiatowy z zieloną nutą. Nie jest duszny, ani mdły, świetnie sprawdza się w cieplejsze dni (latem - idealny). Jest kobiecy, ale w taki delikatny, urokliwy i świeży sposób. Niezbyt skomplikowany; raczej nie rozwija się na skórze z upływem czasu.


Kwiaty wiśni w wersji Yves Rocher bardzo mi się podobają, ale mają jedną, dużą wadę - są nietrwałe. Na ciele utrzymują się około godziny, z ubrań znikają równie szybko. Zresztą, w moim odczuciu mamy tu raczej do czynienia z mgiełką, niż z wodą toaletową, i tak też ten produkt używam.


Gdyby Cerisier en Fleurs miały choć odrobinę lepszą trwałość, były choć troszkę mniej ulotne - z pewnością bym je polecała. A tak, mam dość mieszane uczucia... Z pewnością warto ten zapach przetestować w sklepie YR i ewentualnie skusić się na niego przy okazji jakiejś akcji promocyjnej, ale w cenie regularnej - lepiej chyba odpuścić i zainwestować w coś tańszego ;) 

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

10 komentarze: