Lakierowe nowości :)

Dzisiejszy post będzie szybki i kolorowy - zapraszam na prezentację najnowszych lakierów w mojej kosmetyczce, które jakością przypominają mi Essiaki, ale ceną obecnie zdecydowanie bliżej im do Wibo... ;)


Kocham KIKO i chyba wszyscy czytający mojego bloga o tym już wiedzą. A dlaczego? Choćby ze względu na jakość kolorówki oraz liczne promocje, które czasami wręcz zakrawają o szaleństwo. Obecnie, taka szalona promocja obowiązuje m.in. na lakiery do paznokci, kosztujące normalnie 15 zł (3,90 euro), a teraz 4,90 zł (1 euro). 


Lakiery KIKO moim zdaniem należą do jednych z najlepszych na rynku. Ich gama kolorystyczna jest naprawdę spora (ponad 150 kolorów o różnych wykończeniach), pędzelki naprawdę wygodne, a szybkość wysychania, pigmentacja oraz trwałość przywodzi mi na myśl Essie. W swoim zbiorze miałam już kilka kolorów (możecie je zobaczyć TUTAJ i TUTAJ), teraz postanowiłam zgarnąć kilka nowych, zwłaszcza, że łączny koszt nie przekroczył ceny jednej buteleczki wspomnianego Essie... ;)

Kolory, na które się zdecydowałam to:

507 Blush - jasny cielisty kolor o kremowym wykończeniu
377 Apple Blossom - nieco zgaszony róż o kremowym wykończeniu
330 Lilac - jany, pastelowy fiolet o kremowym wykończeniu


338 Bright Lavender - błękit (z odrobiną fioletowych tonów) o kremowym wykończeniu
332 Dark Violet - fiolet, który naprawdę nie wiem jak opisać, poza "jest po prostu piękny", oczywiście też o kremowym wykończeniu ;)
530 Pearly Blue Peacock - morski kolor z mnóstwem drobnego shimmeru w kolorze złota.


Poszczególne kolory prezentują się tak (pomysł na swatche ściągnęłam bezpośrednio z KIKO, gdzie lakiery możemy wypróbować na dostępnej taśmie samoprzylepnej, bez uszczerbku dla naszego aktualnego mani :P)


Chcecie zobaczyć któryś z nich na paznokciach? ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

12 komentarze: