Małe rozczarowanie... Makeup Revolution Focus & Fix

Brwi są moim małym kompleksem. Mimo naturalnie ciemnych włosów, są one bardzo jasne i rzadkie. Dlatego też co jakiś czas sięgam po nowe produkty do ich stylizacji, wciąż poszukując ideału. W tych poszukiwaniach ostatnio natknęłam się na paletkę Makeup Revolution Focus & Fix - to o niej właśnie będzie dzisiejszy post :)


Makeup Revolution London Focus & Fix Eyebrow Shaping Kit to paletka zawierająca trzy cienie, wosk, mini pęsetę oraz malutki, skośny pędzelek, czyli w zasadzie wszystko to, czego potrzebujemy by nadać brwiom idealny kształt i kolor. Opakowanie paletki jest dość solidne, mieści w sobie dość duże lusterko, niestety fatalnie się otwiera. Produkt dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych (ja wybrałam Light Medium), kosztuje ok. 12 złotych.


Nie przedłużając, muszę przyznać, że jestem nieco zawiedziona tą paletką, zwłaszcza, że żywiłam względem niej spore oczekiwania. Zazcznijmy jednak od neutralnej kwestii, czyli kolorystyki cieni. Na plus ocenić muszę tu najciemniejszy kolor, który współgra z moją karnacją i kolorem włosów, nie jest dla mnie ani za ciemny, ani za jasny, może jedynie odrobinę zbyt ciepły (ale w dopuszczalnych granicach). Mieszane uczucia mam jednak w stosunku do pozostałej dwójki.


Średni odcień, jeśli dobrze rozumiem intencje producenta, może służyć do mieszania z najciemniejszym, w celu złagodzenia jego koloru (czego nie robię), najjaśniejszy jednak nijak nie nadaje się moim zdaniem do podkreślenia łuku brwiowego. Mimo że na swatchu na dłoni niemal zlewa się z odcieniem mojej skóry, nałożony pod linię brwi jest zwyczajnie zbyt ciemny. Biorąc pod uwagę kolorystykę, cała trójka mogłaby się fajnie sprawdzić przy podkreślaniu załamania powieki - jednak w tej funkcji ich nie polecam, z uwagi na wady, o których poniżej...


MUR Focus & Fix ma dwie duże wady - trwałość i pigmentację. Cienie , niezależnie od sposobu aplikacji, nie wytrzymują na moich brwiach nawet połowy dnia. Szybko pojawiają się pierwsze przetarcia i prześwity, które nie wyglądają zbyt estetycznie. Nie pomaga tu nawet wosk, ba! powiedziałabym wręcz, że działa on na trwałość negatywnie. Do tego nie utrwala w zadowalającym stopniu ułożenia włosków, nadaje im co najwyżej błysk. Słaba pigmentacja z kolei sprawia, że muszę się trochę pomęczyć podczas aplikacji, jednorazowe pociągnięcie pędzelkiem nie pozostawia praktycznie żadnego koloru... By zrobić swatche na dłoni musiałam się posłużyć bazą, na brwiach raczej tego nie zrobię ;)


Żeby jednak nie było zbyt krytycznie.. Jeśli chodzi o zdecydowane zalety paletki Focus & Fix, to wymienić muszę pęsetę i pędzelek. Oba te elementy dość dobrze sprawdzają się w swoich funkcjach mimo naprawdę mikroskopijnych wymiarów ;) Są świetne zwłaszcza w podróży, gdy chcemy jak najbardziej zminimalizować ciężar i objętość kosmetyczki, na co dzień jednak wolę sięgać po bardziej wygodne w użyciu, większe akcesoria.


Podsumowując, po prostu nie polecam tego produktu i powracam do cieni do powiek, o których pisałam w poście Szóstka na szóstkę - ulubione produkty do brwi.

Dajcie znać, czy lubicie kosmetyki Makeup Revolution, a jeśli tak, to napiszcie, które produkty tej marki podbiły Wasze serducha ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

0 komentarze: