Ulubieniec... Montibello Smart Touch 12in1

O produkcie, któremu poświęcona będzie dzisiejsza recenzja, wspominałam już parokrotnie, między innymi w ulubieńcach czerwca. Dziś pora na nieco szerszą opinię ;)


Montibello Smart Touch 12in1 to odżywka bez spłukiwania, która ma zapewnić wszechstronną ochronę i odbudowę włosów. Jej opakowanie stanowi uroczy różowy atomizer, który po pierwsze wygląda fajnie wizualnie i jest całkiem solidny, po drugie - pozwala łatwo dozować produkt. Smart Touch kupić można w sieci sklepów Fale Loki Koki, jego cena to ok. 50 zł za 150 ml.


Smart Touch urzekł mnie od samego początku trzema rzeczami. Pierwszą z nich jest zapach tej odżywki, naprawdę ładny, ale i trudny do opisania, utrzymujący się przez jakiś czas od aplikacji. Drugą - konsystencja, lekka, przypominająca nieco mus. Dzięki niej odżywkę tę bardzo łatwo się rozprowadza, przy czym od razu zaznaczę, że nie psikam nią bezpośrednio na włosy, a dozuję ok. 5-6 dawek produktu na dłoń. Taka ilość idealnie sprawdza się na moich włosach (obecnie sięgających do ramion), szybko się wchłania, a zarazem nie powoduje obciążenia, czy szybszego przetłuszczania. I wreszcie, najważniejsze.. W zasadzie już po pierwszych kilku użyciach Smarta zaobserwowałam, że moje włosy wyglądają na zdrowsze i bardziej wypielęgnowane, zresztą usłyszałam na ten temat nawet kilka komplementów ;) Po prostu - mały cud.

5 dawek produktu... czyli porcja idealna dla moich średniej długości włosów ;)

Ale przejdźmy do bardziej szczegółowego działania... Montibello Smart Touch, wg zapewnień producenta, ma działać na włosy na12 sposobów. Ma on m.in. za zadanie nawilżyć i odżywić włosy, co przyznaję, że faktycznie zaobserwowałam (choć, nie oszukujmy się, warto mu dopomóc, używając od czasu do czasu bardziej treściwej maski ;)). Na swoich włosach odnotowałam też zdecydowanie wzmocniony połysk oraz delikatne zwiększenie objętości. Włosy po użyciu Smarta nie puszą się, łatwiej jest je rozczesać, są naprawdę przyjemne w dotyku, wygladzone i miękkie. Dużym plusem tego produktu jest też ochrona termiczna jaką zapewnia, zwłaszcza dla osoby takiej jak ja, która suszarki używa praktycznie codziennie. Ciężko mi odnieść się tylko do zapewnień dotyczących ochrony koloru (bo zwyczajnie się nie farbuję), prywrócenia włosom młodego wyglądu oraz do odbudowy końcówek - w tej kwestii mam innego ulubieńca, zresztą tej samej  marki ;)

Krótka informacja o działaniu....

W zasadzie, gdybym miała wymienić jakieś wady Smart Touch, wskazałabym jedynie na cenę... Jednakże, zważywszy na to, że jest to produkt naprawdę wydajny i działa tak, jak powinien, myślę, że jest ona do przebrnięcia. Ogólnie rzecz  ujmując, jest to na chwilę obecną mój święty Graal wśród odżywek bez spłukiwania, który naprawdę polecam wypróbować. W codziennej pielęgnacji włosów sprawdza się naprawdę bardzo dobrze.

... i skład.

PS Ocena na wizażu zdaje się potwierdzać moje słowa - na dzień pisania tego posta Smart Touch ma 4,4/5 ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

0 komentarze: