Jagodowe usta... MAC Rebel Lipstick

20:49 , 0 Comments


W rok 2018 wkroczyłam z przytupem. Nie myślałam, że już na samym początku nastąpią w nim tak duże zmiany, jakie własnie stały się faktem. Nie wchodząc w szczegóły, po dość emocjonujących dwóch tygodniach, powróciłam do świata żywych, a zarazem na bloga, o którego obiecałam sobie w bieżącym roku nieco bardziej zadbać ;) Na dobry początek przychodzę do Was z recenzją szminki MAC, czyli kosmetyku, który przynajmniej teoretycznie powinnam pokochać...


MAC Rebel, bo o niej dziś będzie mowa, to pomadka dostępna w stałej ofercie marki. Jej opakowanie, jest więc dość standardowe - czarne, w kształcie naboju, wytrzymałe i moim zdaniem całkiem eleganckie. Rebel posiada wykończenie typu Satin, bardzo delikatnie błyszczy, nie ma żadnych drobinek. Jest też świetnie napigmentowana i dobrze kryjąca. Nazwa tej szminki, świetnie pasuje do samego koloru - jest on jagodowy, wyrazisty, dość chłodny i z lekkim "pazurem" ;)


Rebel na ustach sprawdza się bardzo dobrze. Ma fajną konsystencję, dzięki której dobrze się rozprowadza, a zarazem ładnie i równomiernie "zjada" ;) Lekko podkreśla suche skórki, niemniej w dość dziwny sposób - miejsca takie wydają się po prostu ciemniejsze, jakby większa ilość pigmentu w nich się osadzała... Sama w sobie nie przesusza ust, a mimo to barwi je niczym porządny stain.



Rebel podoba mi się i to bardzo, ale tylko w teorii. Niestety osobiście nie odnajduję się w takiej kolorystyce i naprawdę nie jestem w stanie wymyślić zbyt wielu okazji, na które mogłabym ją użyć. W efekcie sięgam po nią zazwyczaj... w domu, gdy mam ochotę na małe makijażowe eksperymenty, niekoniecznie przeznaczone dla wzroku otaczających mnie ludzi ;)


Czy polecam - tak, ale tylko jeśli macie pewność, że będziecie dobrze się czuły w takiej kolorystyce. Cena bowiem, jest tu na tyle wysoka, że nie warto raczej inwestować w nią w sytuacji, gdy nie mamy pewności, czy po dwóch-trzech użyciach nie wyląduje w szufladzie (tak jak u mnie ;))


Mimo wszystko, w przypadku Rebel, MAC znów odwalił kawał dobrej roboty, bo choć nie jest zbyt uniwersalna, to z całą pewnością wygląda pięknie ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

0 komentarze: