Zapachowy ulubieniec na chłodne, wiosenne dni ;)

20:01 , 11 Comments

 
Ciężko pisze się o zapachach. Jednak są takie, o których warto czasem spróbować powiedzieć kilka słów. Dziś więc postaram się podzielić moim zdaniem na temat dość popularnych, łatwo dostępnych i posiadających całkiem dobrą cenę perfum, czyli Obsession Night Calvin Klein :)


Na Obsession Night zwróciłam uwagę już dość dawno, przeglądając gazetki Rossmanna, w którym to dość często możemy kupić dużą, 100ml butlę w cenie ok. 90 zł. Wszechobecny brak testerów tej wieczorowej wersji Obsession, skłonił mnie do zamówienia dekanta tego zapachu (więcej o dekantach pisałam w tym poście). Ostatecznie, już jakiś czas temu, stałam się szczęśliwą posiadaczką perfum, które idealnie wpasowują się w takie, chłodniejsze dni, jak ten dzisiejszy :)


Zazcznijmy od ogólnych informacji - zapach ten powstał w 2005 roku, 20 lat po powstaniu (nieco bardziej orientalnego moim zdaniem) Obsession. Nutami głowy w Obsession Night są mandarynka, białe kwiaty, bergamotka, dzięgiel i gorzka pomarańcza, nutami serca - gardenia, jaśmin, konwalia i róża. W nutach bazy znajdziemy tu drzewo sandałowe, bób tonka, żywicę bursztynową, wanilię i drzewo kaszmirowe. Opakowanie jest dość proste, ale ładne i pasujące do perfum. Podoba mi się w nim kolorystyka, niestety nie do końca jestem zadowolona z atomizera, który przynajmniej w moim egzemplarzu wręcz wylewa perfumy, zamiast wypryskiwać ich delikatną mgiełkę...


Zapach w pierwszym momencie poraża swoją intensywnością. Zaraz po aplikacji czuć wyraźnie męskie nuty, które jednak szybko odchodzą w zapomnienie, pierwszy plan zostawiając dość ciężkim w formie  cytrusom. W moim odczuciu Obsession Night jest całkiem przyjemną mieszanką kwiatowo-drzewną, w udany sposób podbitą nutami bergamotki i gorzkiej pomarańczy. W zapachu tym wyraźnie wyczuwam też bób tonka, nadający całości odrobinę waniliowo-migdałowej słodyczy. Perfumy te mają w sobie coś orientalnego, myślę, że mogą spodobać się wielu osobom (np. mi właśnie, na ogół fance zapachów mocno cytrusowych, lub też mocno słodkich ;))


Jeśli chodzi o projekcję i trwałość Obsession Night, to według mnie jest to bardzo dobry wybór na dzień - perfumy są wyczuwalne, jednak nie zabijają otoczenia, równocześnie trzymają się skóry przez kilka godzin, nie generując potrzeby zbyt częstego "dopsikiwania się" w ciągu dnia. Zapach wydaje mi się idealny na okres jesienno-zimowy, jednak i wiosną uznaję go za dobry wybór. W lato, podejrzewam, że może być już zbyt mocny, i wtedy faktycznie będzie się dobrze spisywał jedynie jako wieczorowe perfumy.


Obsession Night wydaje mi się zapachem godnym polecenia - za stosunkowo dobrą cenę, dostajemy stonowany (nie mylić z "nijaki"!) zapach, o dobrej jakości. Czy kiedyś powtórzę ten zakup? Wątpię, ale to tylko z racji naprawdę dużej butli, która myślę że posłuży mi całkiem długo ;)

Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

11 komentarze: