Moje cienie MAC - aktualizacja :)


Kilka miesięcy temu pokazywałam Wam moją ukochaną paletę cieni MAC, w której na zapełnienie czekało jeszcze kilka pustych miejsc ;) Dziś przychodzę z małą aktualizacją, którą należy chyba zacząć od stwierdzenia, że kompletuję obecnie już drugą taką podwójną paletę...


Jak łatwo się domyślić, moja fascynacja MACzkami nie przemija, a wręcz przeciwnie - coraz bardziej się pogłębia. Na chwilę obecną mam w swoich zbiorach 41 cieni, podzielonych na trzy wkłady (z podwójnych, dużych palet). Dwa z nich są już wypełnione, jeden czeka jeszcze na kilka kolorowych krążków ;)


Noszę się z zamiarem zrobienia swatchy wszystkich cieni i zestawienia ich razem, ale poświęcę temu chyba w przyszłości po prostu trzy oddzielne posty - dla każdej grupy jeden, bo jednak ilość zdjęć mogłaby być przerażająca ;) Póki co, symbolem "*" zaznaczyłam moich obecnych ulubieńców, podlinkowałam także nazwy tych kolorów, o których już trochę więcej pisałam na blogu.


Nie przedłużając...

1. Moja zdecydowanie ulubiona (choć i najnudniejsza) paleta, składająca się w większości z dość neutralnych, odpowiednich na co dzień odcieni



Blanc Type, Shroom, Vanila (sprasowany własnoręcznie pigment), Nylon, Rice Papper*


All That Glitters*, Naked Lunch, Soba, Cork, Patina


Malt*, Quarry, Omega, Embark, Mystery


2. Paleta zawierająca mocniejsze, nasycone kolory, z przewagą fioletów i ciepłych, mocno błyszczących brązów.


Tempting*, Amber LightsCranberry,  Antiqued, Sketch


Bronze*, Expensive Pink, Star Violet*, Sable, Nocturnelle


Woodwinked*, Paradico, Sushi Flower, Free To Be, Trax


3. Paleta, zawierająca kolory, po które sięgam zdecydowanie najrzadziej, to jest chłodniejsze fiolety, zielenie, cały jeden odcień niebieskiego ;) oraz mocno sfatygowany Satin Taupe, od którego chcę nieco odpocząć.

(wolne miejsce), (wolne miejsce), Digit, Vex, Sumptuous Olive*


(wolne miejsce), ShaleBeautiful Iris, Club, Humid


(wolne miejsce), Satin TaupeStars'N'Rockets, Deep Truth, Print



Anna Apolonia

Some say he’s half man half fish, others say he’s more of a seventy/thirty split. Either way he’s a fishy bastard.

17 komentarzy:

  1. Z taką ilością pięknych kolorów można wykonać każdy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie skomponowałaś swoje paletki, wiele z tych kolorów znajduje się również w moich zbiorach ;) Doskonale wiem jak ciężko jest zabrać się za zdjęcia to postów ze swatchami cieni. Ja sama dopiero niedawno umieściłam taki wpis u siebie, a w kolejce jest jeszcze druga część ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała kolekcja :) można pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna kolekcja, ale najbardziej podoba mi się paleta numer 2:)))) Idealna!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszcze takiej kolekcji, prawdziwy skarb

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile wspaniałych kolorów. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brązowo-burgundowa paletka jest piękna:) No, muszę przyznać, że Twoja kolekcja robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ masz pole do popisu! Myślę, że mi też najbardziej przypadłaby do gustu ta naturalna paletka, jednak cieni praktycznie nie stosuję: mam jeden na ekstra wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna kolekcja :)
    ______________________________
    http://swiatproduktow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudowne, neutralne kolorki, wzdycham w podziwie :)) Spokojnego dnia życzę kochana :***

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała kolekcja! :) Ale bym się nimi pobawiła! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne kolorki, większość mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na jakiś makijaż z tymi cieniami w akcji! :)

    OdpowiedzUsuń